"Najmniej znana wyspa na Bałtyku" walczy z zimą. "Jeden z najzimniejszych styczniów"
Skutki ostrej zimy odczuwają nie tylko Polacy. Pływający do wyspy Hiddensee w Niemczech prom pasażerski został uszkodzony przez krę. Obecnie mieszkańcy są zmuszeni do przemieszczania się lodołamaczem, który jest w stanie pomieścić zaledwie 20 osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mróz wpłynął na prom na wyspie Hiddensee.
- Dlaczego turyści proszeni są o odroczenie wizyt w miejscowości.
- Który statek zastępuje prom "Vitte" podczas naprawy.
Atak zimy na Bałtyku w Niemczech
" Niemcy przeżywają jeden z najzimniejszych styczniów od lat. Po raz pierwszy od 2017 roku spodziewana jest średnia miesięczna temperatura poniżej zera stopni Celsjusza" - pisze niemiecki portal t-online.de. Mocny mróz pojawił się m.in. na Bałtyku w okolicach wyspy Hiddensee.
Podczas jednego z ostatnich kursów woda dostała się do promu "Vitte", który jest jedynym połączeniem ze stałym lądem dla mieszkańców wyspy. Okazuje się, że przyczyną usterki była kra lodowa, która mogła uderzyć w kadłub statku. Prom został odholowany do stoczni, gdzie przechodzi naprawę.
Wyspa apeluje do turystów
W czasie nieobecności promu "Vitte" na wodach Bałtyku pływa w zastępstwie lodołamacz, który może pomieścić około 20 osób. W obecnych warunkach to jedyna opcja przemieszczania się po zamarzniętym wybrzeżu. Władze miejscowości wystosowały również komunikat do turystów, którzy chętnie odwiedzają malowniczą wyspę. "Wiemy, ilu z was jest połączonych z Hiddensee. Niemniej jednak uprzejmie prosimy o wstrzymanie się z przyjazdem do wtorku 03.02.2026. Dostępne obecnie połączenia są pilnie potrzebne, aby zapewnić wyspiarzom podstawową opiekę – zwłaszcza żywnościową, lekarską i w nagłych przypadkach medycznych" - czytamy we wpisie na stronie wyspy Hiddensee.
Na co dzień w Hiddensee mieszka ok. 1000 osób. Ze względu na swoje położenie pomiędzy Rugią i Uznamem często nazywana jest "najmniej znaną wyspą na Bałtyku". Nie oznacza to jednak, że turyści nie odwiedzają miejscowości. W tej chwili ich przyjazd jest jednak stanowczo odradzany. - Mamy osoby, które muszą dojechać na chemioterapię i wrócić z powrotem - wyjaśnia burmistrz wyspy Thomas Gens.
Źródło: Radio ZET/ t-online.de/ Hiddensee
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET