Kontrmanifestacje na ulicach Anglii. Ten bilans mówi wszystko
Przez Anglię przetaczają się zamieszki sprowokowane atakiem nożownika w Southport, gdzie zginęły trzy dziewczynki. W środę wieczorem tysiące osób wyszły na ulice przeciwko skrajnej prawicy, co przyćmiło zapowiadane kolejne antyimigranckie protesty.
Zamieszki w Anglii. Władze reagują
Protesty odbywają się w związku z wydarzeniami w Southport z 29 lipca, kiedy urodzony w Wielkiej Brytanii, ale mający korzenie rwandyjskie 17-latek wdarł się na zajęcia tańca dla dzieci i zabił trzy dziewczynki w wieku 6, 7 i 9 lat. Ranił 10 innych osób, w większości również dzieci. W związku z nieprawdziwymi pogłoskami jakoby sprawca był muzułmaninem, 30 lipca przed meczetem w Stockport doszło do zamieszek z udziałem zwolenników prawicowej organizacji English Defence League. Rannych zostało ok. 50 policjantów.
W kolejnych dniach dochodziło do protestów w wielu miastach Anglii. Ranieni są policjanci, atakowane są sklepy, kawiarnie czy biblioteki, palone są samochody. Zatrzymano kilkaset osób. W poniedziałek na Downing Street odbyło się posiedzenie komitetu kryzysowego COBRA (Cabinet Office Briefing Rooms).
- Gwarantuję, że pożałujecie udziału w tych zamieszkach. Niezależnie od tego, czy bierzecie w nich udział bezpośrednio, czy podsycacie tę akcję online - zapowiedział przed posiedzeniem premier Keir Starmer.
Kontrmanifestacje przeważyły antyimigranckie protesty
Na środę zapowiedziano ponad 100 demonstracji zwolenników skrajnej prawicy i ok. 30 kontrmanifestacji. Część z zapowiadanych protestów w ogóle się jednak nie odbyła, a te, które doszły do skutku, okazały się zdecydowanie mniejsze niż kontrmanifestacje. Tylko gdzieniegdzie doszło do incydentów, aresztowano pojedyncze osoby.
Być może uczestnicy protestów przestraszyli się, bowiem w środę wydano pierwsze wyroki na uczestników zamieszek z poprzednich dni. Trzech mężczyzn, którzy brali udział w brutalnych protestach w Liverpoolu w sobotę, zostało skazanych na 3 lata, 2,5 roku oraz 20 miesięcy pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET