"Sceny jak z horroru". Co najmniej ośmiu rannych po ataku nożownika
"Sceny jak z horroru" - tak brytyjskie media określają to, co wydarzyło się w poniedziałek w mieście Southport, gdzie doszło do ataku nożownika. Wiadomo, że rannych zostało co najmniej osiem osób. Służby zatrzymały już napastnika. Głos w sprawie zabrał też premier Wielkiej Brytanii.
Atak nożownika w Wielkiej Brytanii
Mieszkańcy miasta Southport w południowo-zachodniej Anglii są wstrząśnięci po ataku nożownika, do którego doszło w poniedziałek przed południem. Wiadomo, że napastnik ranił co najmniej osiem osób, a do całego zdarzenia doszło przy Hart Street.
"Sceny jak z horroru"
Do akcji wkroczyli uzbrojeni policjanci, którym udało się zatrzymać napastnika - znaleziono przy nim ostre narzędzie, które posłużyło mu do ataku. Mimo to służby zaapelowały do mieszkańców, by ci nie zbliżali się do miejsca napaści. Brytyjska stacja Sky News podała, że na miejscu można było zobaczyć "sceny jak z horroru".
Wiadomo, że do akcji zadysponowano co najmniej 13 karetek pogotowia. Do akcji ruszył też śmigłowiec ratunkowy. Media donoszą, że wszystko działo się w pobliżu żłobka.
Osiem osób rannych
Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu poinformowali, że pomocy potrzebowało łącznie osiem osób z ranami kłutymi. Wszyscy poszkodowani trafili pod opiekę medyków - w tym do szpitali dziecięcych. Jedna z taki placówek - Aldrey Hey - wydała komunikat, w którym przekazano, że "oddział ratunkowy jest bardzo zajęty". Zaapelowano też, by rodzice przyprowadzali swoje dzieci tylko w pilnych przypadkach.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer stwierdził, że informacje płynące z nadmorskiego Southport są "przerażające i głęboko szokujące". Podziękował też policji i służbom ratunkowym. "Jestem na bieżąco informowany, a moje myśli są ze wszystkimi poszkodowanymi" - dodał.
Źródło: Radio ZET/Sky News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET