Zabójczy huragan Beryl równa wszystko z ziemią. Liczba ofiar może wzrosnąć
Huragan Beryl zabił co najmniej sześć osób w południowo-wschodnich Karaibach – podała w środę agencja AP. Potężny żywioł ma obecnie czwartą kategorię w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona i kieruje się w stronę Jamajki.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Karaiby. Ofiary śmiertelne po przejściu huraganu Beryl
Trzy osoby zginęły na Grenadzie i należącej do tego kraju wyspie Carriacou, a jedna w Saint Vincent i Grenadynach. Także w północnej Wenezueli zgłoszono dwie ofiary śmiertelne, a pięć osób uznano tam za zaginione. Ulewne opady deszczu dotknęły około 25 000 mieszkańców tego obszaru. – Sytuacja jest przygnębiająca – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej premier Grenady Dickon Mitchell. – Nie ma prądu, a domy i budynki na wyspie uległy niemal całkowitemu zniszczeniu. Drogi są nieprzejezdne ze względu na dużą ilość gruzu porozrzucanego po ulicach. Możliwość większej liczby ofiar śmiertelnych pozostaje ponurą rzeczywistością, ponieważ niesienie pomocy jest bardzo ograniczone – mówił.
Z kolei Ralph Gonsalves, premier Saint Vincent i Grenadyn, poinformował, że Beryl pozostawił po sobie "ogromne zniszczenia", 90 proc. domów na Union Island zostało zrównanych z ziemią i że "podobny poziom zniszczeń” spodziewany jest na wyspach Myreau i Canouan. Media przypominają, że ostatnim silnym huraganem, który nawiedził południowo-wschodnie Karaiby, był 20 lat temu huragan Ivan, w wyniku którego zginęły dziesiątki osób na Grenadzie.
Huragan Beryl zbliża się do Jamajki
We wtorkowe popołudnie czasu lokalnego huragan Beryl znajdował się około 205 kilometrów na południowy wschód od wyspy Beata na Dominikanie. Wiatr wiał z prędkością 250 km/h i poruszał się na północny zachód z prędkością 35 km/h.
Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC) prognozuje, że Beryl zacznie tracić intensywność w najbliższych godzinach, ale nadal będzie miał ogromną siłę, gdy w środę przejdzie w pobliżu Jamajki lub nad nią, a w czwartek będzie w pobliżu Kajmanów i następnie w pobliżu półwyspu Jukatan w Meksyku. – Apeluję do wszystkich Jamajczyków, aby potraktowali huragan jako poważne zagrożenie – mówił we wtorek premier Jamajki Andrew Holness. – Nie jest to jednak czas na panikę – dodał.
– Najbardziej niepokoi nas Jamajka, bowiem spodziewamy się, że oko potężnego huraganu przetoczy się w pobliżu wyspy lub nad nią – powiedział dyrektor NHC Michael Brennan. Ostrzeżenie przed burzą tropikalną objęło też całe południowe wybrzeże Hispanioli, wyspy należącej do Haiti i Dominikany.
Źródło: Radio ZET/AP/PAP