"Nie odbierają telefonów od bliskich". Fatalne doniesienia po zawaleniu budynku
Osiem osób pozostaje zaginionych po zawaleniu się 4-piętrowego budynku mieszkalnego w Marsylii (Francja). - Nie odbierają telefonów od bliskich – przekazała prokurator z tego miasta Dominique Laurens. Mimo trwającej akcji poszukiwawczo-ratunkowej szanse na odnalezienie żywych maleją.
Do z awalenia budynku mieszkalnego w Marsylii doszło w nocy z soboty na niedzielę (8 na 9 kwietnia). Policja poinformowała, że przyczyna katastrofy pozostaje nieznana, nie wykluczała jednak, że doszło do wybuchu gazu.
Ulice wokół miejsca katastrofy, znajdującej się w centrum miasta w dzielnicy La Plaine, zostały zablokowane. Służby przez wiele godzin prowadziły poszukiwania ludzi w gruzowisku.
Marsylia. Fatalne informacje po zawaleniu budynku. "Nie odbierają"
Francuskie media informowały, że w wybuchu oraz późniejszym pożarze rannych zostało co najmniej pięć osób. Potem wskazywano, że pod gruzami miało znajdować się jeszcze kolejnych 10 osób. Przez całą niedzielę nie udało się jednak dotrzeć do ośmiu osób, które przebywały w budynku.
- Nie odbierają telefonów od bliskich - poinformowała na konferencji prasowej w niedzielę wieczorem prokurator Marsylii Dominique Laurens. Jak dodała, przyczyny wybuchu i zawalenia się budynku są nadal "niemożliwe do ustalenia". - Eksperci nie mogą jeszcze dostać się na miejsce zdarzenia ze względu na wciąż wysokie ryzyko (dalszego zawalenia - red.). Sytuacja nie jest jeszcze opanowana - powiedziała Laurens.
Mimo trwającej wciąż akcji ratunkowej burmistrz Marsylii Benoit Payan przyznał, że szanse na odnalezienie ocalałych są niewielkie. Francuskie ministerstwo mieszkalnictwa poinformowało telewizję BFMTV, że blisko 200 osób mieszkających w sąsiedztwie zawalonego budynku zostało ewakuowanych w bezpieczne miejsce.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET