Ostrzeżenie przed wybuchem przy granicy z Polską. "Wagnerowcy przeprowadzili rozpoznanie"
Alarm służb ukraińskich w sprawie możliwej prowokacji przy granicy polsko-białoruskiej. Według wojskowego Centrum Narodowego Oporu (CNO) białoruskie i rosyjskie służby planują prowokację w składzie ropy naftowej w obwodzie brzeskim. Mają przeprowadzić operację pod "fałszywą flagą" i zrzucić winę na Ukrainę.
Rosja wraz z Białorusią ma podejmować próby eskalacji wojny w Ukrainie, o czym informują służby podległe władzom w Kijowie. We wtorek Centrum Narodowego Oporu (CNO), specjalna strona internetowa Sił Zbrojnych Ukrainy mająca na celu wsparcie oporu ludności cywilnej, opublikowała niepokojące doniesienia o potencjalnej prowokacji przy granicy polsko-białoruskiej.
Według CNO skład ropy Brestobłnieftieprodukt (z ros. Produkty Naftowe Obwodu Brzeskiego) w miejscowości Przyłuki położonej na południe od Brześcia ma zostać wysadzony za pomocą drona, a o spowodowanie eksplozji ma zostać oskarżona Ukraina. "Planowany jest zrzut (ładunku wybuchowego - red.) z UAV (bezzałogowy statek powietrzny - red.). Z informacji białoruskiej opozycji wynika, że w sierpniu tego roku wagnerowcy przeprowadzili rozpoznanie lotnicze obiektów pod kątem potencjalnego miejsca takiej operacji" - napisało CNO w komunikacie.
Białoruś i Rosja planują prowokację przy granicy z Polską? Doniesienia ukraińskich służb
Baza produktów naftowych w Pryłukach znajduje się kilka km na południowy wschód od drogowego polsko-białoruskiego przejścia granicznego Terespol-Brześć. Centrum Narodowego Oporu podkreśliło jednocześnie, że "siły zbrojne Ukrainy działają wyłącznie na terenie Ukrainy", a prowokacja ma zmniejszyć międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy.
W ostatnich tygodniach pojawiło się wiele doniesień medialnych o ograniczeniu liczby najemników z Grupy Wagnera na Białorusi. Zwłaszcza po śmierci lidera organizacji Jewgienija Prigożyna pod koniec sierpnia. Jednak, jak przypomina niezależny kanał Białoruski Hajun, na terenie Republiki Białorusi pozostaje duży kontyngent wojsk rosyjskich.
"Według naszych szacunków w okresie od października 2022 r. do lipca 2023 r. przez obozy szkoleniowe na terytorium Białorusi mogło przejść łącznie co najmniej 15 tys. żołnierzy sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej" - napisali analitycy kanału, który obserwuje działalność militarną na Białorusi.
- Dymisja generałów polskiej armii. Szef BBN powiedział co dalej
- Strzelanina w konsulacie. Samochód wjechał do budynku, kierowca nie żyje
- Tusk: Otrzymałem informację o dymisjach kolejnych 10 wysokich oficerów dowództwa generalnego
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET