`

Dymisje dowódców polskiej armii przed wyborami. Lawina komentarzy w internecie

2 min. czytania
10.10.2023 11:54
Obserwuj nas na Google

Dymisje na najwyższych stanowiskach dowódczych w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Złożyli je szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak i gen. Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny. Internet zalała fala komentarzy.

Generałowie na poligonie
fot. Gerard/Reporter

Trzęsienie ziemi w polskiej armii. Internet zalała fala komentarzy po informacji o dymisjach na stanowiskach dowódczych w polskich Siłach Zbrojnych. "Rzeczpospolita" podaje, że wnioski o dymisję obydwu dowódców trafiły wczoraj (9.10) do Kancelarii Prezydenta.

Andrzej Duda nie skomentował jeszcze tej sprawy. Prezydent wspólnie z premierem brał od rana (10.10) udział w naradzie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego ws. sytuacji w Izraelu oraz ewakuacji polskich obywateli.

Redakcja poleca

Fala komentarzy po dymisjach w polskiej armii

"Wojna na Ukrainie, wojna na Bliskim Wschodzie, a najważniejsi dowódcy polskiej armii złożyli właśnie dymisję. To efekt rządów Błaszczaka, który pomijając Sztab Generalny, sam nieudolnie próbował dowodzić armią. Nic dziwnego, że generałowie nie chcą firmować tego bałaganu" - skomentował Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej.

"Dymisje najważniejszych dowódców Wojska Polskiego na kilka dni przed wyborami to dramatyczny obraz pisowskiej degrengolady. PiS zniszczył armię, poniżył generałów, a Polska Kaczyńskiego jest mniej bezpieczna, niż kiedykolwiek" - napisał Grzegorz Schetyna, poseł Koalicji Obywatelskiej.

"Odejście Szefa Sztabu Generalnego i Dowódcy Operacyjnego to ostateczny dowód na gigantyczny kryzys w polskiej armii, do którego doprowadził PiS" - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL.

"»Bezpieczna przyszłość Polaków« głosi PiS. Dowódcy polskiej armii podali się do dymisji" - skomentował Leszek Miller, były premier, obecnie europoseł. W drugim wpisie w mediach społecznościowych dodał, że "dymisje dowódców WP zasadniczo zmieniają krajobraz kampanii wyborczej".

"Dymisja szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego? Pewnie cysterna na stację jakiegoś pisowskiego dygnitarza nie dojechała. Bezpieczna przyszłość tylko bez PiS!" - napisał Marek Belka, były premier.

"Znam dobrze generała Rajmunda Andrzejczaka [...] to doświadczony i odpowiedzialny dowódca, który nie podejmuje pochopnych decyzji. W jak tragicznej sytuacji musi być polska armia, że zdecydował się na taki krok?" - zapytał Mirosław Różański, były dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

- To wotum nieufności dla obecnej polityki Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Jackiem Czarneckim, Jarosław Stróżyk, generał służby wywiadu wojskowego i były zastępcą dyrektora zarządu wywiadu Międzynarodowego Sztabu Wojskowego NATO. Jak dodaje generał, innym powodem dymisji może też być "zmarginalizowanie obu generałów przy podejmowaniu różnych najważniejszych decyzji".

- Dymisja dwóch najważniejszych dowódców to protest przeciwko upartyjnieniu wojska i wykorzystywania go do kampanii wyborczej przez PiS - skomentował w rozmowie z reporterem Radia ZET Jackiem Czarneckim, były minister obrony Tomasz Siemoniak.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET