Strzelanina w konsulacie. Samochód wjechał do budynku, kierowca nie żyje
W chińskim konsulacie w San Francisco w USA doszło do strzelaniny. Wcześniej niezidentyfikowany mężczyzna wjechał samochodem w budynek i zatrzymał się holu. Zmarł w szpitalu po tym, jak został postrzelony przez policjanta.
BBC opisuje historię, która miała miejsce w San Francisco w USA, a która zakończyła się tragicznie. Do incydentu doszło w poniedziałek. Jak czytamy, niezidentyfikowany mężczyzna wjechał autem w budynek chińskiego konsulatu.
San Francisco. Samochód wjechał w chiński konsulat. Kierowcę zastrzelono
Na nagraniu, które opublikowano w mediach społecznościowych, widać niebieski samochód, który stoi w holu budynku oraz pracowników i osoby, które były w konsulacie, uciekające w panice.
Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy nawiązali kontakt z kierowcą niebieskiego samochodu. Chwilę później doszło do strzelaniny, w której został on ranny. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie później zmarł.
Kathryn Winters, rzeczniczka policji w San Francisco powiedziała, że "funkcjonariusze współpracuje z urzędnikami w celu wyjaśnienia tego incydentu". - w tej chwili możemy podać bardzo niewiele informacji - dodała.
Strona chińska żąda "odpowiedniego rozwiązania tej sprawy"
Chiński konsulat wydał oświadczenie, w którym stanowczo potępił incydent. "Stworzyło to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa personelu i innych osób znajdujących się w budynku" - podano.
Od czasu incydentu konsulat zamknął część swojego biura. Wezwał też władze Stanów Zjednoczonych do "odpowiedniego rozwiązania tej sprawy".