Ostrzeżenie Ro-Alert dla ludności. Poderwano myśliwce
"Mały obiekt powietrzny" wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii w regionie Morza Czarnego. Mieszkańcy otrzymali ostrzeżenie alarmowe Ro-Alert, z baz poderwano myśliwce – przekazało w komunikacie rumuńskie ministerstwo obrony.
Rumunia musiała poderwać myśliwce. Wysłano Ro-Alert
W nocy z 18 na 19 września 2024 r. wojskowe systemy radarowe wykryły "mały cel powietrzny" w pobliżu Morza Czarnego, około 45 kilometrów na wschód od miasta Sfantu Gheorghe w okręgu Tulcza. "W związku z tym, w celu monitorowania sytuacji, poderwano F-18 Sił Powietrznych Hiszpanii z 57. Bazy Lotniczej Mihail Kogalniceanu, a następnie dwa samoloty F-16 Sił Powietrznych Rumunii z 86. Bazy Lotniczej Borcea" – podano w komunikacie ministerstwa obrony Rumunii. W regionie pojawienia się obiektu wydano ostrzeżenie dla ludności w ramach systemu Ro-Alert (o możliwości spadnięcia obiektów z powietrza).
Samoloty śledziły cel w sposób ciągły, lecz nie miały z nim kontaktu wzrokowego. Około godziny 4:30 czasu lokalnego system radarowy utracił sygnał na południe od miejscowości Cogealac. "Maksymalna głębokość penetracji przestrzeni powietrznej wynosiła 19 kilometrów" – poinformowano. Według resortu w momencie publikacji komunikatu nie było danych o możliwym istnieniu strefy oddziaływania na terenie kraju.
Kolejne naruszenie przestrzeni powietrznej Rumunii
Przypomnijmy, że do podobnej sytuacji doszło trzy dni wcześniej. Nad Morzem Czarnym rumuńskie systemy radarowe zarejestrowały w czwartek 17 października wieczorem "mały obiekt powietrzny", który wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii na głębokość 14 kilometrów. Poderwano myśliwce zgodnie z protokołem NATO, a następnie w ramach dowództwa narodowego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET