Pacyfikacja protestów w Gruzji. "Rząd wybrał rozwiązanie siłowe"
W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać ogromny kordon gruzińskiej policji zmierzający w stronę protestujących przeciwko ustawie o przejrzystości wpływów zagranicznych. "Gruzja Teraz. Rząd wybrał rozwiązanie siłowe" - napisał dziennikarz Bartłomiej Bublewicz, który opublikował nagranie w serwisie X.
Gruzja. Policja pacyfikuje protesty
W Gruzji trwają masowe protesty przeciwko ustawie o przejrzystości wpływów zagranicznych - nazywanej też ustawą o agentach zagranicznych. Przed budynkiem parlamentu w Tbilisi - stolicy kraju - zebrały się tysiące demonstrujących.
W sieci pojawiły się nagrania, które sugerują, że rząd zdecydował się spacyfikować protesty za pomocą służb. Na filmie w mediach społecznościowych widać, jak ogromny kordon policji zmierza w stronę demonstrujących. "Gruzja Teraz. Rząd wybrał rozwiązanie siłowe" - napisał dziennikarz Bartłomiej Bublewicz, który opublikował nagranie w serwisie X.
Kontrowersyjna ustawa. Bójka w gruzińskim parlamencie
Wcześniej, w poniedziałek, w mediach społecznościowych opublikowano nagrania, na których widać, jak policja używa siły wobec demonstrujących. - Będziemy demonstrować, dopóki rosyjski rząd nie opuści naszego kraju - powiedziała jedna z manifestujących. Protesty zapowiedziano też w 50 uczelniach w kraju.
We wtorek odbyło się trzecie i ostatnie czytanie ustawy o przejrzystości zagranicznych wpływów. Emocje wzięły górę również w parlamencie, gdzie pomiędzy posłami doszło do bójki. Ostatecznie gruziński parlament przyjął kontrowersyjną ustawę. "Za" opowiedziało się 80 ze 150 posłów.
Gruziński projekt wzorowany jest na pierwotnej wersji rosyjskiego prawa o agentach zagranicznych. Przewiduje, że osoby prawne i media otrzymujące ponad 20 proc. finansowania z zagranicy podlegać będą obowiązkowej rejestracji i sprawozdawczości oraz trafią do specjalnego rejestru agentów obcego wpływu. Ministerstwo sprawiedliwości będzie mogło pod dowolnym pretekstem przeprowadzać kontrole takich organizacji.
Źródło: Radio ZET/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET