`

„Pei pa” to nowy trend podróżniczy. Korzysta coraz więcej osób, choć to ryzykowne

2 min. czytania
17.12.2024 11:07
Obserwuj nas na Google

“Pei pa” to chiński trend podróżniczy, który zdobywa popularność na całym świecie. Polega na wynajmowaniu “towarzysza wspinaczek”, czyli osoby, która pomaga turystom w górskich wyprawach. Chociaż usługa robi furorę również poza Chinami, wiąże się z pewnym ryzykiem.

„Pei pa” to nowy trend turystyczny. Przyciąga samotne osoby
fot. Shutterstock
  • „Pei pa”, czyli „towarzyszenie we wspinaczce”, to nowa usługa turystyczna, z której korzysta coraz więcej osób.
  • Kto zostaje towarzyszem podróży? Ta praca jest bardzo wymagająca.
  • Krytycy tej formy turystyki ostrzegają, że wiąże się ona z ryzykiem. Na co uważać?

Choć samotne podróże uczą samowystarczalności, nie każdy je lubi. Wiele osób rezygnuje z wycieczek właśnie z powodu samotności. Z myślą o takich turystach rozwinął się nowy trend turystyczny. „Pei pa”, czyli „towarzyszenie we wspinaczce”, to nowa usługa, wywodząca się z Chin. Towarzystwo w podróży oferują młodzi, wysportowani mężczyźni, którzy pomagają klientom zdobywać szczyty.  Często są to studenci uniwersytetów, a nawet weterani wojskowi. Tego typu oferty pojawiają się w chińskich serwisach, m.in. Xiaohongshu i Douyin. Za nietypową usługę trzeba zapłacić około 30 dolarów, chociaż niektórzy towarzysze podróży życzą sobie nawet 100 dolarów. Samo towarzyszenie w podróży obejmuje m.in.:

  • trzymanie plecaka
  • opowiadanie dowcipów
  • śpiewanie
  • rozmowę
  • motywowanie do działania
  • trzymanie za rękę

Choć na początku z takich usług korzystały głównie samotne kobiety, od pewnego czasu trend się zmienia. To dobra propozycja m.in. dla samotnych rodziców, dla których tego typu wyprawa z dzieckiem byłaby niemożliwa.

“Pei pa” nie jest zawodem dla każdego

Dla wielu młodych mężczyzn praca towarzysza wspinaczkowego to szansa na zarobek. Jedną z takich osób jest Chen Wudi, 27-letni były sprzedawca, którego historię opisuje CNN. Mężczyzna uczynił z tej pracy pełnoetatowe zajęcie. W ciągu ostatnich trzech miesięcy Chen zarobił 20 000 juanów (2 800 dolarów). Przyznaje jednak, że praca jest fizycznie wyczerpująca i nie każdy się do niej nadaje.
Chen Wudi zdaje sobie sprawę, że ta praca może nie być na zawsze, ale twierdzi, że teraz to idealne zajęcie dla niego.

– Lubię wędrować i odwiedzać różne miejsca. I zarabia wystarczająco dużo pieniędzy, aby
się utrzymać – mówi.

Turyści powinni zachować ostrożność

Nowy trend turystyczny to furtka do wielu nadużyć. Usługi towarzyszy podróży nie są nigdzie zarejestrowane, nie można z nich skorzystać za pośrednictwem profesjonalnej i sprawdzonej firmy, a jedynie poprzez prywatne ogłoszenia w lokalnych serwisach.  Osoby oferujące swoje towarzystwo, mogą bez problemu oszukać turystę, nie mówiąc o innych zagrożeniach. Zdaniem ekspertów, wędrówki z przypadkowymi, nieznanymi osobami, mogą być niebezpieczne: niewykwalifikowani towarzysze mogą zaprowadzić klientów w niebezpieczne górskie rejony.

Źródło: Radio ZET/CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET