Do tragedii doszło w piątek (29.09) po południu. Wypadek polskiego turysty zgłosił przypadkowy świadek. Mężczyzna leżał nieruchomo po prawej stronie centralnego żlebu szczytu Wysoka po upadku z wysokości około 50 metrów.
Polski turysta zginął w słowackich Tatrach
"38-latek doznał licznych urazów, lekarz mógł jedynie stwierdzić jego zgon" – napisała w komunikacie Horska Zachranna Służba. O pomoc za pośrednictwem polskich ratowników TOPR poprosił także kolega 38-latka. Mężczyzna nie był już w stanie samodzielnie zejść ze szczytu Wysokiej. Słowaccy ratownicy udzielili mu pomocy.
Ciało zmarłego Polaka zostało przetransportowane śmigłowcem HZS do Starego Smokowca u podnóża Tatr Wysokich i przekazane członkom słowackiej policji oraz medykom.
- Zaginiony Tomasz Z. został zamordowany. Są wyniki badań DNA
- Tragedia 4-latka na placu zabaw w przedszkolu. Są wyniki sekcji zwłok
- Rodzice zaginionego Krzysztofa Dymińskiego ujawnili smutną prawdę. Policja komentuje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET