Ratownicy szukają więźniów "ludzkiej rzeźni” pod ziemią. Przerażające relacje
W Syryjskim więzieniu Sednaya tureccy ratownicy rozpoczęli poszukiwania więźniów, którzy mogą przebywać jeszcze w ukrytych, podziemnych kondygnacjach okrytego złą sławą obiektu. Do tej pory udało się uwolnić kilka tysięcy osób, niektóre przebywały tam nawet kilkadziesiąt lat. Zdjęcia i relacje byłych osadzonych są przerażające. Bestialstwo reżimu Baszara al-Asada przekraczało granice wyobraźni przeciętnego człowieka.
- Po upadku reżimu Baszara al-Asada uwolniono tysiące osadzonych z okrytego złą sławą więzienia Sednaya
- Odkryto także wymyślne sale tortur, ukryte w obiekcie
- Tureccy ratownicy mają przeszukać podziemne kondygnacje, ponieważ jest podejrzenie, że mogą tam być ludzie
Syria. Tureccy ratownicy szukają więźniów pod osławionym więzieniem Sednaya
Syryjskie więzienie Sednaya nazywane jest "ludzką rzeźnią". W więzieniu od wielu lat przetrzymywano, torturowano i mordowano wrogów reżimu, członków opozycji, syryjskich rebeliantów. Kiedy już po obaleniu reżimu Baszara al-Asada udało się rebeliantom wejść na teren obiektu, ujawniono pokoje tortur, które się w nim znajdowały. Zdjęcia, które obiegły świat, były naprawdę przerażające.
Szacuje się, że w więzieniu mogło przebywać nawet do 20 tysięcy osadzonych, po których zresztą natychmiast ruszyły ich rodziny. Uwolniono tysiące więźniów, z których niektórzy przebywali tam przez kilkadziesiąt lat. Syryjczycy jednak wierzą, że obiekt może mieć kilka podziemnych kondygnacji.
Właśnie dlatego rozpoczęto poszukiwania, w których udział biorą ratownicy z Turcji. Rzecznik tureckiej agencji zwalczającej skutki katastrof (AFAD) Kubilay Ozyurt powiedział, że poszukiwania prowadzi ponad 70 ratowników wyposażonych w "zaawansowane urządzenia poszukiwawcze".
Zabójstwa, gwałty, kanibalizm
Więzienie było znane z wymyślnych tortur. Były więzień, zatrzymany za udział w pokojowym proteście, powiedział Amnesty International, że osadzeni byli zmuszeni do tego, by wybierać pomiędzy własną śmiercią lub zabiciem jednego ze swoich krewnych, lub przyjaciół. Stwierdził także, że w pierwszym więzieniu, w którym przebywał, więźniów również zmuszano do kanibalizmu.
W Sednaya miało dochodzić do napaści na tle seksualnym, ścięcia głów, podpaleń i używania desek na zawiasach zwanych "latającymi dywanami" do torturowania więźniów. W 2017 roku Departament Stanu USA publicznie oskarżył reżim o zbudowanie w więzieniu krematorium w celu składowania ciał rozstrzelanych w placówce ludzi, jednak oskarżenia te nie znalazły potwierdzenia. Wiadomo natomiast, że w więzieniu powstały przynajmniej dwa "pokoje solne" pokryte warstwą soli, zwykle stosowanej do odladzania dróg, i służyły jako kostnice do przechowywania zwłok zmarłych więźniów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET