Ropa zdrożeje o 30 proc.? Europa ostrzega Iran. "To niebezpieczne"
Szef brytyjskiej dyplomacji David Lammy wezwał Iran do powstrzymania się od eskalacji po atakach USA na irańskie obiekty jądrowe. Londyn ostrzega, że ostrzał amerykańskich baz i zamknięcie kluczowego szlaku morskiego byłyby poważnym zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Wielka Brytania ocenia groźby Iranu dotyczące zamknięcia Cieśniny Ormuz i ostrzału baz USA.
- Kto podejmie ostateczną decyzję w sprawie Ormuzu i jak reagują USA, UE i MFW.
- Jakie stanowisko zajęli premierzy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec oraz czy Londyn był zaangażowany w ataki na Iran.
Parlament Iranu popiera zamknięcie cieśniny Ormuz. Decyzja należy do Chameneiego
W niedzielę irański parlament poparł projekt zamknięcia Cieśniny Ormuz – strategicznego i wąskiego przejścia, przez które transportowane jest około 30 proc. światowych morskich dostaw ropy. Ostateczną decyzję podejmie Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei.
Cieśnina może zostać zamknięta w ramach irańskiej odpowiedzi na amerykańskie naloty na irańskie obiekty jądrowe, do których doszło w miniony weekend.
Blokada i ostrzał baz USA to ogromne ryzyko
Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Lammy powiedział w poniedziałek w rozmowie z BBC, że apelował do swojego irańskiego odpowiednika o zachowanie spokoju. Podkreślił, że przywódca Iranu "rozumie", iż zamknięcie cieśniny byłoby błędem.
– Byłem bardzo jasny wobec irańskiego ministra spraw zagranicznych: ostrzelanie baz USA w tym czasie byłoby ogromnym, katastrofalnym błędem. Mamy swoje siły w regionie – powiedział Lammy w programie "BBC Breakfast".
– To byłby katastrofalny błąd. Zamknięcie Cieśniny Ormuz byłoby błędem. Uważam, że Chamenei to rozumie. Jestem optymistą – dodał.
USA, UE i MFW ostrzegają Iran przed konsekwencjami
Sekretarz stanu USA Marco Rubio, który spotkał się z Lammy'm w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu, powiedział w niedzielę, że blokada cieśniny byłaby "ekonomicznym samobójstwem".
Z kolei szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ostrzegła w poniedziałek, że zamknięcie Ormuzu byłoby niebezpieczne i niekorzystne dla nikogo. – Obawy przed odwetem i eskalacją wojny są ogromne – powiedziała przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE.
Swój głos zabrał także Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który ostrzegł, że zakłócenia w irańskim eksporcie mogą spowodować wzrost cen ropy o 20–30 proc.
Starmer, Macron i Merz apelują o powrót do negocjacji
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wezwał Iran w niedzielę do powrotu do rozmów w sprawie kompleksowego porozumienia nuklearnego. Wystąpił wspólnie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.
Downing Street poinformowało, że w rozmowie telefonicznej z prezydentem Donaldem Trumpem Starmer podkreślił, iż Iran powinien jak najszybciej wrócić do stołu negocjacyjnego i pracować nad trwałym rozwiązaniem kryzysu.
Wielka Brytania nie brała udziału w ataku USA
Choć Londyn został wcześniej poinformowany o planowanych nalotach Waszyngtonu, nie poproszono go o udział w operacji. Brytyjscy ministrowie nie odpowiedzieli jednoznacznie na pytania, czy kraj zaangażuje się w razie pogłębienia konfliktu USA–Iran.
Zapytany przez Sky News, czy Wielka Brytania popiera amerykański atak, minister obrony Luke Pollard odparł: – Nie do mnie należy komentowanie działań USA. – Nie braliśmy udziału w działaniach militarnych podjętych przez Stany Zjednoczone – dodał.
Źródło: Radio ZET/Politico
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET