`

Sfora psów rzuciła się na mężczyznę. Ofiara wykrwawiła się w karetce

1 min. czytania
03.08.2023 12:36
Obserwuj nas na Google

71-letni mieszkaniec Hawajów nie przeżył brutalnego ataku sfory psów, która rzuciła się na niego bez wyraźnego powodu. Wiadomo, że właścicieli zwierząt nie było w tym czasie w domu i nie jest jasne, jak wydostały się one z posesji. Sprawę bada obecnie policja. 

Psy zaatakowały mężczyznę
fot. AMELIE-BENOIST / BSIP/EAST NEWS, ryhor/easyfotostock/Eastnews (zdj. ilustracyjne)

Zagraniczne media informują o brutalnym ataku sfory psów na 71-letniego Roberta Northtopa. "New York Post" podaje, że zwierzęta rzuciły się na mieszkańca Hawajów, zadając mu liczne rany - te okazały się na tyle poważne, że ofiara wykrwawiła się na śmierć. 

Sfora psów rzuciła się na mężczyznę. Zmarł w karetce

Tabloid cytuje sąsiada, który był świadkiem brutalnego ataku. - Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, jak psy go rozszarpują - powiedział mężczyzna. Policja potwierdziła, że to właśnie on przegonił stado zwierząt i zadzwonił na numer alarmowy. 

Chwilę później na miejscu pojawiła się karetka pogotowia, która zabrała Roberta. 71-latek niestety nie dotarł do szpitala, zmarł po drodze. Szef hawajskiej policji powiedział, że "nie ma dowodów na to, by ofiara prowokowała zwierzęta". - Ten incydent to bezsensowna tragedia, której można było uniknąć - powiedział Ben Moszkowicz.

Podczas ataku, właścicieli psów nie było w domu i nie jest jasne, jak zwierzęta wyszły poza teren posesji. Zwierzęta zostały im odebrane, a policja rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie. Wiadomo, że incydent jest rozpatrywany pod kątem "niedbałego braku kontroli nad niebezpiecznymi psami". Jeśli właściciele zwierząt zostaną uznani za winnych, grozi im do 10 lat pozbawienia wolności i grzywna w wysokości nawet 25 tys. dolarów. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/"New York Post"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET