Szef MSZ Litwy: można rozważyć aktywację artykułu 5 NATO

2 min. czytania
27.11.2024 17:05
Obserwuj nas na Google

 – Jeśli chodzi o możliwą reakcję w przypadku hybrydowych działań terrorystycznych, za którymi stoi obce państwo lub inny podmiot państwowy, to można rozważyć aktywację artykułu 5 NATO – powiedział szef litewskiej dyplomacji Gabriel Landsbergis podczas wizyty w Estonii.

Szczyt NATO w Wilnie
fot. PETRAS MALUKAS/AFP/East News

Katastrofa samolotu w Wilnie. "Pierwsza myśl to związek z Rosją"

Szef MSZ Litwy zaznaczył przy tym, że w związku z katastrofą samolotu cargo DHL w Wilnie badane są "wszystkie możliwe scenariusze". Dodał, że nie jest w stanie określić, który z nich jest bardziej prawdopodobny. – Ten wypadek zmusza nas do zadania sobie pytania, czy jesteśmy gotowi na to, że mogło to być działanie sabotażowe zorganizowane przez obce państwo. Może nie jest tak w tym przypadku, ale w innym jest to możliwe – powiedział, odpowiadając na pytania mediów dotyczące ewentualnego związku Rosji z katastrofą.

Gabriel Landsbergis przyjechał do Tallina we wtorek w związku z obchodami 106. rocznicy powołania estońskiej służby dyplomatycznej. W wywiadzie opublikowanym w środę w dzienniku "Postimees" przypomniał, że artykuł 5 NATO został dotąd aktywowany tylko raz w historii Sojuszu. Miało to miejsce w odpowiedzi na atak terrorystyczny w Stanach Zjednoczonych z 11 września 2001 roku.

Redakcja poleca

– Pierwsze co przyszło na myśl po tym, jak dowiedziałem się o katastrofie lotniczej w Wilnie, to związek z Rosją. Chyba nie jest to zaskakujące, ponieważ wiele rzeczy, które dzieją się na tym obszarze łączą się z działaniami Rosji – przyznał litewski polityk, podkreślając jednocześnie, że przed zakończeniem śledztwa nie należy wyciągać pochopnych wniosków.

Szef resortu obrony: brak dowodów na sabotaż

W środę Krajowe Centrum Zarządzania Kryzysowego na Litwie poinformowało, że obecnie "bardziej skłania w stronę przyczyn technicznych", jako powodu katastrofy samolotu cargo DHL, który rozbił się w poniedziałek podchodząc do lądowania na lotnisku w Wilnie. – Nic nie wskazuje na to, że katastrofa samolotu towarowego mogła być aktem sabotażu – oświadczył szef resortu obrony Laurynas Kascziunas. Dodał, że potwierdza to też ocalała załoga. – Szczegółowa analiza czarnych skrzynek pozwoli dokładniej ustalić, co mogło wydarzyć się wewnątrz maszyny – zaznaczył.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET