Tajemnicze kulki z kałem znaleziono na plaży. Zostały przekazanie do analizy
Na plażach w okolicach Sydney niedawno znaleziono tajemnicze kulki. Eksperci zdecydowali się wykonać analizę ich składu. Okazało się, że składają się z kwasów tłuszczowych, węglowodorów oraz... bakterii kałowych. Źródło zanieczyszczenia wciąż pozostaje niejasne, ale specjaliści mają pewne przypuszczenia.
- 14 stycznia 2025 roku na dziewięciu plażach w Australii znaleziono podejrzane, kuliste obiekty.
- Analiza składu chemicznego wykazała, że kulki składają się z węglowodorów, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz bakterii kałowych.
- Źródło pochodzenia zanieczyszczeń nie jest znane. Próbki zostały przesłane do Urzędu Ochrony Środowiska Nowej Południowej Walii.
Kulki z kałem na plaży. Analiza chemiczna
Tajemniczego odkrycia dokonano 14 stycznia 2025 roku. Na dziewięciu plażach (Dee Why, Manly, Long Reef, Queenscliff, Freshwater, North Curl Curl, South Curl Curl, North Steyne i North Narrabeen), znajdujących się na północ od Sydney znaleziono niewielkie, kuliste obiekty. Eksperci nie mieli pojęcia, skąd się wzięły. Szare kulki wzbudziły zainteresowanie mieszkańców i turystów. Lokalne władze zadecydowały o tymczasowym zamknięciu plaż i przekazaniu obiektów do analizy. Rada Plaż Północnych (Northern Beaches Council) opublikowała wyniki w specjalnym oświadczeniu. Niestety, zdobyte informacje tylko częściowo rozwiały wątpliwości specjalistów.
Analiza chemiczna wykazała, że kulki, które mnożą się na australijskich plażach, składają się z: węglowodorów, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz bakterii kałowych. Wykryto w nich między innymi pałeczkę okrężnicy (Escherichia coli). To stosunkowo niegroźna bakteria wchodzącą w skład fizjologicznej flory jelitowej ludzi oraz zwierząt. Badania nie rozwiązały jednak kluczowego problemu. Władze miasta nadal nie wiedzą, jak powstają charakterystyczne kulki i czemu zabrudzają plaże. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji zadecydowano o przekazaniu kolejnych próbek do Urzędu Ochrony Środowiska Nowej Południowej Walii.
To nie pierwszy raz. Regularne kontrole plaż ruszyły
Dopóki eksperci nie odkryją źródła zanieczyszczeń, kulki zawierające kał mogą nadal pojawiać się na plażach, dlatego trwają regularne kontrole. Lokalne władze apelują do mieszkańców o zgłaszanie podejrzanych obiektów. Proszą również o niedotykanie ewentualnych zanieczyszczeń.
Niektórzy specjaliści uważają, że kulki mogły pojawić się na plażach przez przestarzały system kanalizacyjny. Zakłady przy pomocy systemu rur wylewają bowiem ścieki oczyszczone w podstawowy sposób do oceanu. Być może fragmenty odpadów są wyrzucane na brzeg.
Warto zaznaczyć, że do podobnej sytuacji doszło w okolicach Sydney w październiku 2024 roku. Wówczas na niektórych plażach również znaleziono podejrzane kulki. Konieczne było nie tylko zamknięcie, ale również dokładne oczyszczenie plaż. Ówczesna analiza chemiczna zanieczyszczeń wykazała jednak wtedy odmienny skład. Wiadomo, że obiekty z października i stycznia nie są tożsame.
Źródło: Radio ZET/Interia/TVN Meteo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET