`

Nowe doniesienia ws. strzelaniny na uniwersytecie. Opublikowano szokujące zdjęcia

3 min. czytania
21.12.2023 23:09
Obserwuj nas na Google

Czeska policja rozpatruje ewentualność, że sprawca czwartkowej strzelaniny na uniwersytecie w Pradze, w której zginęło 15 osób a 25 zostało rannych, mógł wcześniej zamordować mężczyznę i dziecko – powiedział szef czeskiej policji Martiv Vondraszek. Na jaw wciąż wychodzą nowe okoliczności. Pojawiły się też zdjęcia, na których widać studentów ukrywających się przed strzelcem na gzymsie otaczającym jedno z pięter budynku.

Strzelanina w Pradze
fot. Twitter/stoppression, Piter6799163035

W czwartek na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Karola w Pradze doszło do strzelaniny, w której zginęło co najmniej 15 osób. Nie żyje także napastnik, 24-letni David Kozak. Minister spraw wewnętrznych Vit Rakuszan wykluczył, aby strzelanina miała związek z międzynarodowym terroryzmem. Poinformował, że jest w kontakcie ze służbami z państw Unii Europejskiej. 

Pierwsze doniesienia o strzałach na Uniwersytecie Karola pojawiły się po godz. 15. W okolicy wybuchła panika. Jak relacjonują czeskie media, niektórzy wykładowcy i studenci zabarykadowali się w pomieszczeniach i czekali na policję. - Mieliśmy seminarium, nagle ktoś tu powiedział, że w budynku jest osoba z bronią, zabarykadowaliśmy się i czekamy. Słychać było strzał - mówił jeden ze studentów, cytowany przez portal seznamzpravy.cz.

Redakcja poleca

David Kozak zastrzelił 14 osób na uniwersytecie w Pradze

Strzelec był w głównym budynku przy placu Jana Palacha. Wydział Filozoficzny rozesłał studentom ostrzeżenie, że napastnik porusza się po 4. piętrze. Wszedł również na dach. W sieci pojawiły się zdjęcia, na których widać, że część studentów ukryła się na gzymsie, który otacza jedno z pięter.

Media w Czechach podają, że policja przeprowadziła błyskawiczną akcję, w której wzięli udział antyterroryści. W gmachu uczelni byli już po 12 minutach. Około 15:30 policja potwierdziła, że napastnik nie żyje. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.

Minister spraw wewnętrznych Víta Rakušan powiedział, że policja znalazła w budynku kilka sztuk broni i amunicji. - Nie mogę potwierdzić żadnych materiałów wybuchowych, ale znaleźliśmy arsenał różnych rodzajów broni palnej i ogromną ilość amunicji. Gdyby policja nie weszła do budynku w ciągu kilku minut, ofiar byłoby wielokrotnie więcej - stwierdził minister.

Kozak wzorował się na 14-latce z Rosji

Zamachowiec to pochodzący z miejscowości Hostouň, położonej na zachodnich przedmieściach Pragi, 24-letni David Kozak. Według policji zanim zastrzelił kilkanaście osób na uniwersytecie, zabił swojego ojca. 

Czeska policja rozpatruje też ewentualność, że sprawca strzelaniny na uniwersytecie w Pradze mógł wcześniej zamordować mężczyznę i dziecko – powiedział szef czeskiej policji Martiv Vondraszek. Jak podkreślił, chodzi o zabójstwo sprzed 6 dni, do którego doszło w lesie na przedmieściach Pragi. Media podawały, że zastrzeleni zostali wtedy 32-letni mężczyzna i jego 2-miesięczna córeczka.

Media dotarły do kanału na Telegramie Davida Kozaka, na którym pisał: “nienawidzę świata i chcę zostawić po sobie jak najwięcej bólu”. Wpis o tej treści udostępnił 17 grudnia.

Kozak wzorował się na Alinie Afanaskinie, 14-latce z gimnazjum w Briańsku, która 7 grudnia przyszła do szkoły ze strzelbą, zabiła jedną osobę i raniła kilkanaście. Następnie popełniła samobójstwo.

Czeskie media podają również, że David Kozak interesował się Polską. Był na studiach magisterskich, które koncentrowały się na historii naszego kraju.

Źródło: Radio ZET/seznamzpravy.cz/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET