To będzie największy „wygrany” mundialu? „Mają najmniej do stracenia, a najwięcej do zyskania”
Kanada to najstabilniejszy i najbardziej przewidywalny z trojga gospodarzy tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata. Pozostaje w cieniu Stanów Zjednoczonych i Meksyku, ale czy słusznie? I czy państwo rządzone przez przeciwstawiającego się Donaldowi Trumpowi - i jego okołoimperialnym zapędom, by uczynić Kanadę 51. stanem USA - Marka Carneya może być największym beneficjantem turnieju, budując na nim swoją „soft power”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Kanada może wypracować swoją soft power podczas mundialu.
- Dlaczego Kanada jest postrzegana jako stabilny organizator turnieju.
- Co o relacjach Kanada-USA mówi ekspert Piotr Iwańczyk.
- Które czynniki mogą wpłynąć na wizerunek Kanady podczas mundialu.
Meksyk kojarzy się nie tylko z tequilą, ostrymi przyprawami i zabytkami pamiętającymi cywilizację Azteków, ale też – niestety – z kartelami narkotykowymi i mniejszym bezpieczeństwem na ulicach. Stany Zjednoczone wiadomo – konsumpcyjne i gospodarcze supermocarstwo, którego kulturowa dominacja stopniowo spada, rządzone od 1,5 roku przez nieprzewidywalnego prezydenta, który dosłownie przez kilkoma miesiącami zaatakował zbrojnie jednego z uczestników mistrzostw świata. Na tym tle Kanada – trzeci gospodarz rozpoczynającego się właśnie mundialu – wydaje się oazą przewidywalności i spokoju. Czy problemy dwóch wyżej wymienionych państw to woda na młyn dla „klonowego królestwa”? Czy Kanada, pozycjonując się na tle pozostałych organizatorów turnieju może wyrobić sobie międzynarodową „soft power”? O tym w rozmowie z RadioZET.pl mówił Piotr Iwańczyk z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej. Jego zdaniem kraj ten ma najmniej do stracenia, a sporo do zyskania w trakcie całego mundialu.
Kanada i jej mundialowa „soft power”
- Większość przekazu medialnego koncentruje się na Stanach Zjednoczonych, a zarówno Kanada jak i Meksyk spadają daleko na kolejny plan. Z drugiej strony nawet przy całej „lokalności” turnieju w ramach Kanady, gdzie mecze odbędą się tylko na dwóch obiektach [Toronto i Vancouver – red.], mistrzostwa świata to impreza globalna, która stanowi pokaz możliwości danego narodu. Kanadyjczycy nie powinni mieć żadnych kłopotów organizacyjnych, ale muszą zadbać o to, by pozytywne opinie o doświadczeniach kibiców mocno wybiły się w narracji wokół imprezy. Inaczej mogą nie wykorzystać swojej szansy – tłumaczy ekspert, zwracając uwagę na ryzyko zawłaszczenia narracji w sferze komunikacyjnej przede wszystkim przez USA.
A co z mityczną "soft power"? To znane od lat zjawisko w politologii i stosunkach międzynarodowych, definiowane jako „zdolność państwa do osiągania celów politycznych poprzez przyciąganie i przekonywanie innych, a nie przymus”. Coś, w czym przez lata specjalizowali się Amerykanie, forsując na globalny rynek swoje produkty technologiczne, popkulturę (kino, muzykę, seriale) oraz kulturę polityczną, co w efekcie sprawiało, że reszta świata „chciała być taka, jak Ameryka”. Dziś USA tracą powoli monopol w tej kwestii, głównie z uwagi na problemy ekonomiczne, nierówności społeczne oraz chaotyczne działania Donalda Trumpa i jego otoczenia, co – jak np. groźby opuszczenia NATO - powoduje utratę zaufania ze strony sojuszników. Na ich miejsce wchodzą takie państwa, jak Chiny czy Japonia.
Kanada nie jest może graczem tego kalibru, ale wspomnianą „soft power” dzięki mundialowi może wypracować. - Na pewno Kanadyjczycy mogą zbudować swój wizerunek stabilnością i dobrą organizacją turnieju. Ciężar odpowiedzialności spoczywający na ich barkach jest, biorąc pod uwagę skalę całej imprezy, na tyle mały, a doświadczenie tak duże, że spokojnie powinni sobie poradzić z tą misją – przyznaje Iwańczyk. Kanadyjczycy kilkukrotnie organizowali już bowiem imprezę o skali globalnej – letnie igrzyska olimpijskie w Montrealu w 1976, a także zimowe w Calgary w 1988 i Vancouver w 2010. W opinii eksperta PIDS wpływ ekonomiczny imprezy będzie co prawda znikomy w porównaniu do USA, ale „ważne jest, by w całej narracji dotyczącej mundialu Kanada mądrze zarządzała tematem swojego wizerunku i doświadczeń kibiców”.
- Organizowane w przeszłości turnieje i imprezy wskazują jednak, że są one jak najbardziej pozytywne – dodaje. Zwraca przy tym uwagę, że istotnym aspektem może być dobra forma reprezentacji, która – choć dotychczas na mundialu wystąpiła dwukrotnie i za każdym razie odpadała w fazie grupowej – to „dawno nie jechała na mundial z tak dobrym składem”. - Występy gospodarzy to także istotny element budowania wizerunku organizatora, a przede wszystkim niezwykle ważny kontekst do wykorzystania wewnątrz kraju. Duma narodowa to nieodłączny element sportowych emocji - mówi.
Relacje Kanada-USA i problem z Trumpem
Nie da się w ramach dyskusji o mundialu pominąć wątku relacji Waszyngton-Ottawa. Rozmówca RadioZET.pl określił je jako „dobre na przestrzeni lat”, a „aktualnie poprawne, dalekie od ideału”. Nietrudno zapomnieć agresywne tyrady amerykańskiego prezydenta, który wyraźnie sugerował, że chciałby, żeby Kanada stała się 51. stanem USA, wielokrotnie groził też wprowadzeniem 100 proc. ceł na towary importowane z terytorium sąsiada z północy. - Oba kraje zdają sobie jednak sprawę z wagi mundialu jako imprezy o charakterze olbrzymim znaczeniu wizerunkowym, więc nie zapowiada się tutaj na szczególne zaostrzenie tych relacji, choć Trump bywa nieprzewidywalnym politykiem – ocenia Iwańczyk.
Również niedawna zmiana na fotelu premiera Kanady niewiele zmieniła w tej kwestii. - Obecny premier Mark Carney utrzymuje kurs swojego poprzednika Justina Trudeau i stopniowo oddala swój kraj od Stanów Zjednoczonych na rzecz innych relacji, na czym zyskuje m.in. Europa – przyznaje analityk. Nic więc dziwnego, że od dłuższego czasu pojawiają się pogłoski – nawet, jeśli mocno zabarwione fantazją – o propozycji członkostwa w UE dla Kanady. To wszystko pokazuje, że zwłaszcza w kontekście trudnych do przewidzenia ruchów ze strony amerykańskiej administracji Kanada – to najbardziej „europejskie” z państw obu Ameryk, od ponad dekady kierowane przez liberalnych, progresywnych liderów, uznawane przez niektórych wręcz za oazę tolerancji, spokoju i przewidywalności – jawi się jako gospodarz niemal idealny. Czy będzie umiała wykorzystać karty, które ma w ręku?
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET