Tragedia pod Kijowem, napastnik zastrzelił "kilka osób". Komunikat służb
W czwartek we wsi Sofijiwśka Borszczahiwka pod Kijowem doszło do strzelaniny, w której zginęły dwie osoby. Informację przekazała Narodowa Policja Ukrainy. Pojawiły się doniesienia o zatrzymaniu sprawcy.
Strzelanina pod Kijowem. Są ofiary śmiertelne
W miejscowości Sofijiwska Borszczahiwka pod Kijowem mężczyzna zastrzelił dwie osoby. "W czwartek o godzinie 15:22 policja otrzymała zgłoszenie, że mężczyzna zastrzelił kilku mieszkańców we wsi Sofijiwśka Borszczahiwka" - brzmiał pierwszy komunikat mundurowych.
Portal Suspilne podał, że policja obwodu kijowskiego wszczęła poszukiwania mężczyzny podejrzanego o atak. "Obecnie na miejscu zdarzenia pracują wszystkie służby ratunkowe. Funkcjonariusze poszukują napastnika" - poinformowano dziennikarzy.
Napastnik został zatrzymany
Ukraińska policja ustala okoliczności strzelaniny. Wiadomo już, że w ciągu godziny udało się zatrzymać podejrzanego o atak. Informacje potwierdziły ukraińskie organy ścigania w komunikacie na Facebooku. Wcześniej informowano o strzelaninie skutkującej "kilkoma" ofiarami śmiertelnymi.
Funkcjonariusze powiadomili, że zatrzymany mężczyzna przed miesiącem kupił broń od jednej z ofiar - ukraińskiego żołnierza. W czwartek doszło między nimi do konfliktu na tle finansowym. Nabywca, 63-letni mężczyzna, zastrzelił z zakupionej broni wojskowego i jego krewną, a następnie zabarykadował się w swoim domu.
Siły specjalne policji otoczyły budynek i po godzinie zatrzymały domniemanego sprawcę. Obecnie - jak poinformowała policja - trwają czynności dochodzeniowe.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET