33-latek zmarł w areszcie. "Najgorszy przypadek znęcania, jaki widziałem"

2 min. czytania
16.02.2023 18:05
Obserwuj nas na Google

33-letni Anthony Mitchell zmarł po dwóch tygodniach pobytu w areszcie w hrabstwie Walker (stan Alabama w USA) po tym, jak strażnicy zostawili go na noc w chłodni. Sprawa ujrzała światło dzienne po ujawnieniu nagraniu monitoringu. Rodzina mężczyzny oskarżyła funkcjonariuszy o doprowadzenie do jego śmierci. - To najgorszy przypadek znęcania się nad więźniem, jaki kiedykolwiek widziałem – stwierdził Jon Goldfarb, prawnik bliskich 33-latka.

USA. Śmierć w areszcie
fot. screen: Indisputable with Dr. Rashad Richey/Youtube.com

Anthony Mitchell został aresztowany w styczniu br. przez policję z hrabstwa Walker. Służby zawiadomiła rodzina, która oceniła, że 33-latek zachowywał się groźnie i agresywnie. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, mężczyzna wypalił w ich kierunku z broni. Zatrzymany i obezwładniony Mitchell usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

W areszcie strażnicy zafundowali mu piekło. Według jego rodziny od samego początku mieli znęcać się nad nim psychicznie i fizycznie. Po dwóch tygodniach doszło do tragedii.

USA. 33-latek zmarł w areszcie. "Najgorszy przypadek znęcania"

33-latek zmarł w areszcie, a przyczyną śmierci okazała się hipotermia. Lekarze w szpitalu wskazali, że temperatura jego ciała wynosiła jedynie nieco ponad 22 stopnie Celsjusza. Krewni Mitchella złożyli w tej sprawie pozew do sądu. Stwierdzili, że strażnicy doprowadzili do śmierci aresztowanego, zamykając go w więziennej chłodni. Policja odparła te zarzuty, twierdząc w oświadczeniu, że Mitchell był przytomny, gdy przewożono go do szpitala.

Wersję służb obala jednak nagranie z monitoringu w areszcie, które wyciekło do sieci. Udostępniła je jedna z funkcjonariuszek więziennych. Widać na nim, jak funkcjonariusze wynoszą aresztanta niedającego znaków życia. Bezwładny mężczyzna został włożony do samochodu i zawieziony do szpitala. Pracownica aresztu została potem zwolniona z pracy.

- To najgorszy przypadek znęcania się nad więźniem, jaki kiedykolwiek widziałem. Jeśli szeryf nie ma nic do ukrycia, to wszystkie nagrania pana Anthony’ego Mitchella powinny zostać zachowane i upublicznione – przekazał Jon Goldfarb, prawnik reprezentujący rodzinę zmarłego 33-latka.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Thehill.com/Whsv.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET