USA i Wielka Brytania zaatakowały cele Huti w Jemenie. Wydano oświadczenia
Stany Zjednoczone i Wielka Brytania rozpoczęły w nocy z czwartku na piątek ataki na cele związane z rebeliantami Huti w Jemenie. Uderzenie przeprowadzane było przez samoloty, okręty nawodne i podwodne. Wsparcie zapewniła międzynarodowa koalicja.
Atak USA i Wielkiej Brytanii na cele powiązane z rebeliantami Huti w Jemenie prowadzony był przy użyciu myśliwców i rakiet Tomahawk. Jest to pierwszy atak na wspieraną przez Iran grupę, odkąd zaczęła ona atakować międzynarodową żeglugę na Morzu Czerwonym. Akcja nastąpiła przy wsparciu Australii, Bahrajnu, Kanady i Holandii.
Uderzenie miało miejsce po trwającej od 19 listopada serii ataków Huti na statki przepływające przez Morze Czerwone. Rebelianci przeprowadzili ich łącznie 27, a największy miał miejsce groźbie państw koalicji, że dalsze uderzenia spotkają się z "konsekwencjami". Prezydent USA Joe Biden był krytykowany za brak zdecydowanej odpowiedzi na działania Huti podważający bezpieczeństwo jednego z najważniejszych morskich szlaków handlowych na świecie. Białym Dom tłumaczył to jednak niechęcią do eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie.
USA i Wielka Brytania zaatakowały cele Huti w Jemenie
Zaatakowane zostały przede wszystkim wojskowe węzły logistyczne, systemy obrony powietrznej i miejsca składowania broni. Przedstawiciel Huti Abdul Kader al-Mortada przekzał, że Amerykanie i Brytyjczycy przeprowadzili naloty na stolicę kraju Sanę, a także na miasta Al-Hudajda, Sada i Zamar.
Oficjele z Białego Domu i Pentagonu poinformowali, że uderzenia skupiły się na radarach i instalacjach rakietowych i dronowych oraz że cele zostały wybrane tak, by zminimalizować ryzyko ofiar cywilnych i nie eskalować konfliktu. Dodali, że celem ataku było zmniejszenie zdolności Huti do dalszego atakowania statków handlowych. Winą za owe ataki obarczono zaś Iran.
- To było znaczące działanie, przeprowadzone z pełnym oczekiwaniem, że zdegraduje ono w znaczący sposób zdolności Huti do przeprowadzania dokładnie takich ataków, których dokonywali w ostatnich tygodniach - przekazał cytowany przez AP przedstawiciel Białego Domu.
Międzynarodowa koalicja wsparła działania
Amerykanie zapewnili, że wsparcie udzielone przez Australię, Niderlandy, Bahrajn i Kanadę było "nieoperacyjne". Rządy tych państw, a ponadto władze Danii, Niemiec, Nowej Zelandii i Korei Południowej, wydały po ataku wspólne oświadczenie, w którym odnotowano, że jeśli Huti nie zaprzestaną dalszych ataków na statki, "nie zawahają się przed obroną życia i ochroną wolnego przepływu handlu w jednym z najbardziej krytycznych szlaków morskich". W osobnym oświadczeniu zapowiedział to prezydent Biden.
Źródło: Radio ZET/Reuters/AP
- Nowy konflikt na Bliskich Wschodzie wisi na włosku. Media: To kwestia godzin
- Putin planuje atak na kolejne państwo? "Poważni agenci są tam wysyłani"
- Zamieszanie na Tajwanie. Rozesłano powiadomienia o “alarmie rakietowym”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET