`

USA ogłosiły zmniejszenie o połowę liczby żołnierzy w Syrii

2 min. czytania
19.04.2025 00:42
Obserwuj nas na Google

Departament Obrony USA ogłosił w piątek wycofanie z Syrii około 1000 żołnierzy spośród około 2000 obecnie rozmieszczonych w tym kraju w celu walki z tzw. Państwem Islamskim.

Konwój US Army w Syrii

Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował w oświadczeniu, że po tej decyzji "w nadchodzących miesiącach" obecność wojskowa USA w Syrii "zmniejszy się do mniej niż 1000 żołnierzy".

Dziennik "New York Times" podał w czwartek, powołując się na źródła w amerykańskim rządzie, że armia USA zamknie trzy z ośmiu niewielkich baz wojskowych utrzymywanych w Syrii.

Decyzja jest efektem zmieniającej się sytuacji w Syrii, w której w grudniu 2024 r. rebelianci dowodzeni przez obecnego prezydenta Ahmeda al-Szarę obalili reżim Baszara al-Asada - zaznaczył "NYT".

W marcu 2025 r. nowy rząd syryjski podpisał porozumienie z kontrolującymi północny wschód kraju Kurdami, starając się zjednoczyć podzielone po trwającej od 2011 r. wojnie domowej państwo.

Zdominowane przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) są najsilniejszym ugrupowaniem niezależnym od rządu w Damaszku. Zgodnie z porozumieniem cywilne i wojskowe struktury Kurdów mają do końca roku zintegrować się z władzą centralną.

Przez lata Kurdowie byli głównymi sojusznikami USA i wspierających je sił w walce z tzw. Państwem Islamskim. Terrorystyczna grupa ponad 10 lat temu opanowała duże połacie Syrii i Iraku, ale później została z nich wyparta.

Pozostali w Syrii amerykańscy żołnierze będą nadal wspierać Kurdów w walce z terroryzmem, a także w prowadzeniu obozów, w których osadzonych jest 9-10 tys. bojowników IS oraz ok. 35 tys. członków ich rodzin - dodał "NYT".

Po obaleniu Asada wzrosła aktywność tzw. Państwa Islamskiego, w tym liczba przeprowadzanych przez to ugrupowanie ataków. W przedstawionej przed Kongresem w marcu corocznej ocenie amerykańskiego wywiadu zaznaczono, że może ono wykorzystać zmianę władzy w Syrii do uwolnienia więźniów i odbudowy swojej siły.

Administracja prezydenta Donalda Trumpa liczy, że nowe władze w Damaszku będą współpracować w walce z odradzającym się tzw. państwem Islamskim - powiedzieli gazecie waszyngtońscy urzędnicy. Dodano, że pierwsze sygnały są pozytywne, a siły syryjskie udaremniły już kilka ataków IS dzięki przekazanym przez USA informacjom wywiadowczym.

Już wcześniej w mediach pojawiały się doniesienia, że rząd Trumpa może jeszcze bardziej zmniejszyć kontyngent w Syrii lub całkowicie wycofać żołnierzy z tego kraju. W ocenie niektórych analityków taka decyzja zagroziłaby stabilności Syrii - napisał nowojorski dziennik.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET