W tłumie wybuchła panika. Prawie 80 osób zginęło, a kilkadziesiąt jest rannych
Co najmniej 78 osób zginęło w tłumie ogarniętym paniką w stolicy Jemenu, Sanie, a kilkadziesiąt jest ciężko rannych - poinformowały w czwartek oficjalne media ruchu Huti. Nad paniką próbowali zapanować uzbrojeni mężczyźni. Do sieci trafiły przerażające nagrania wideo.
Al Masirah TV, główny kanał informacyjny prowadzony przez jemeński ruch Huti powiązany z Iranem, podał, że oprócz zabitych kilkadziesiąt osób zostało rannych, a 13 z nich jest w krytycznym stanie. W tłumie ogarniętym paniką zginęło co najmniej 78 osób.
Rzecznik kontrolowanego przez Huti ministerstwa spraw wewnętrznych poinformował, że panika miała miejsce podczas dystrybucji datków charytatywnych w ostatnim dniu muzułmańskiego świętego miesiąca Ramadanu. - Setki ludzi stłoczyło się w szkole, aby otrzymać od kupców 5 tys. riali jemeńskich, czyli około 9 dolarów na osobę - powiedziało Reuterowi dwóch naocznych świadków zaangażowanych w akcję ratunkową.
Na nagraniach, które pojawiły się w sieci widać, jak stłoczeni ludzie wspinali się jeden po drugim. Wiele osób miało zasłonięte usta rękami innych ludzi. Nad paniką próbowali zapanować uzbrojeni mężczyźni w wojskowych ubraniach.
Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że dwóch kupców odpowiedzialnych za organizację dystrybucji datków zostało zatrzymanych.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET