Wagnerowcy dostali propozycję. Nowe doniesienia z Białorusi
Najemnicy Grupy Wagnera dostali możliwość wyboru od władz Białorusi - podaje ukraiński serwis Sprotyw. W grę wchodzi podpisanie kontraktu z prywatną firmą wojskową należącą do Łukaszenki. Teraz byli żołnierze Prigożyna mogą walczyć dla Rosji na Ukrainie lub zostać na Białorusi.
Grupa Wagnera po śmierci Jewgienija Prigożyna powoli się rozpada. Obóz najemników pod Osipowiczami na Białorusi zmniejszył się już o połowę. Wagnerowcy dostali propozycję podpisania kontraktu z ministerstwem obrony Rosji i możliwość walki dla Rosgwardii na Ukrainie. Białoruś również chce zatrzymać część armii Prigożyna u siebie i składa propozycje przejścia do prywatnej firmy wojskowej Łukaszenki.
"Wszystkim wagnerowcom przebywającym na Białorusi, którzy nie chcieli podpisać kontraktu z ministerstwem obrony Rosji i jechać na wojnę na Ukrainie, zaproponowano przejście do łukaszenkowskiej prywatnej firmy wojskowej Gardserwis" - podał portal Sprotyw, utworzony przez Siły Operacji Specjalnych Ukrainy.
Grupa Wagnera na Białorusi
Ukraiński portal Sprotyw opisuje Gardserwis jako firmę utworzoną w 2019 roku na mocy dekretu Alaksandra Łukaszenki. To jedyna firma ochroniarska w kraju, która otrzymała zezwolenie na posługiwanie się bronią palną.
Przedsiębiorstwo ochroniarskie werbowało już byłych najemników służb specjalnych i współpracowało w 2022 roku z Grupą Wagnera. Wagnerowcy szkolili wówczas w Mińsku nowych ochroniarzy.
- Nowe informacje z Białorusi. Wiadomo, co dzieje się z obozem wagnerowców
- Łukaszenka wściekły na Polskę. Białoruś zrywa kluczowy traktat
- Łukaszenka wydał zakaz. "Jesteśmy w pułapce"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET