Łukaszenka wydał zakaz. "Jesteśmy w pułapce"

2 min. czytania
07.09.2023 11:27
Obserwuj nas na Google

Łukaszenka wydał dekret, zgodnie z którym od 7 września białoruscy emigranci będą musieli wrócić do kraju, aby przedłużyć ważność swoich dokumentów. Placówki dyplomatyczne Białorusi straciły możliwość wydawania i przedłużania paszportów, sporządzania pełnomocnictw oraz wydawania zaświadczeń. - Jesteśmy w pułapce - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Sasha, Białorusinka mieszkająca w Polsce.

Alaksandr Łukaszenka
fot. Laski Diffusion/East News

Alaksandr Łukaszenka postanowił uprzykrzyć życie swoim rodakom mieszkającym na obczyźnie. Dyktator wydał dekret, który znacząco ogranicza możliwości białoruskich placówek dyplomatycznych. Emigranci z Białorusi będą musieli wracać do kraju, aby wyrobić paszport lub przedłużyć jego ważność.

To jak wojna przeciwko swojemu narodowi - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Sasha, Białorusinka mieszkająca w Polsce. Decyzja wydana przez dyktatora stanowi poważny problem dla tysięcy emigrantów politycznych z Białorusi. Dla nich powrót do kraju może oznaczać zatrzymanie i sprawę karną.

W placówkach dyplomatycznych Białorusi nie będzie już można wyrobić czy przedłużyć paszportu, sporządzić pełnomocnictwa do sprzedaży majątku, uzyskać zaświadczenia w sprawie wykształcenia czy stanu cywilnego.

Redakcja poleca

Emigranci z Białorusi niepotrzebni dla Łukaszenki

- Decyzja zapadła po to, by pokazać, że ci obywatele, którzy wystąpili przeciwko sfałszowanym wyborom na Białorusi, nie są potrzebni dla państwa. Że Łukaszenka chce ich odciąć od Białorusi - podkreśla w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Łatuszka, białoruski opozycjonista i były ambasador Białorusi w Polsce.

Białorusini są teraz zmuszeni do powrotu do kraju. Wiele osób obawia się takiego powrotu z powodu nałożonych kar. - Albo zostaną nielegalnie w kraju, do którego uciekli, albo będą zmuszeni ryzykować powrót na Białoruś - mówi Aliaksandr, Białorusin mieszkający w Polsce.

Białoruś stawia wyzwanie dla Unii Europejskiej

Łatuszka zaznacza, że "to wyzwanie nie tylko dla Białorusinów, ale i dla Unii Europejskiej". Komisarza Unii Europejskiej ds. Migracji zweryfikował już "Paszport Nowej Białorusi" opracowany przez rząd na uchodźstwie.

- Zależy nam na tym, by polski rząd, ale i litewski, czeski, łotewski, uznał ten paszport. To daje szansę legalnego dokumentu, którym może się posługiwać obywatel Białorusi - podkreśla Łatuszka.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET