Wagnerowiec po polskiej stronie granicy? Szokujące zdjęcie krąży w sieci
W środę na Telegramie pojawiło się zdjęcie, które ma rzekomo przedstawiać najemnika Grupy Wagnera, który dostał się do Polski i sfotografował się na tle słupka granicznego. Okazało się, że to fotomontaż, a ukraińskie służby przestrzegają przed kolejnymi podobnymi prowokacjami Kremla.
Grupa Wagnera w ostatnich tygodniach zwiększyła swoją obecność na Białorusi, gdzie najemnicy znaleźli schronienie po czerwcowym buncie Jewgienija Prigożyna. Rząd w Warszawie nie ukrywa, że mogą oni zostać wykorzystani do potencjalnych prowokacji na granicy polsko-białoruskiej i tzw. przesmyku suwalskim, czyli jedynego połączenia lądowego państw bałtyckich z resztą krajów NATO między Rosją i Białorusią.
W środę na Telegramie sympatycy wagnerowców zaczęli przesyłać sobie zdjęcie, które miało dowodzić udanej przeprawie najemnika na terytorium RP. Na fotografii mężczyzna ubrany w mundur z naszywkami Rosji i Grupy Wagnera oraz z zasłoniętą w większości twarzą pokazuje gest palcami. W tle - słupek graniczny z polskim godłem. Szybko wychwycono, że to fotomontaż.
Najemnik Wagnera w Polsce? To fotomontaż
Ukraińscy internauci szybko znaleźli oryginalne zdjęcie, na którym ten sam mężczyzna stoi obok słupka granicznego Polski, ale nie ma prorosyjskich naszywek. "To działanie wpisuje się w prowokację opartą na wywoływywaniu lęku i dyskredytowaniu struktur bezpieczeństwa RP" - oceniła na Twitterze inicjatywa Disinfo Digest.
Z kolei rzecznik Głównego Wydziału Wywiadu Wojskowego Ministerstwa Obrony Ukrainy (GUR) Andrij Jusow w rozmowie z miejscowymi mediami powiedział, że sugestie o przedostaniu się wagnerowców do Polski to "głupia kampania informacyjna". Również niezależne ośrodki badawcze, jak amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), wyjaśniają, że sama obecność najemników Prigożyna na Białorusi nie oznacza automatycznego zagrożenia dla Polski i krajów bałtyckich.
Nie wiadomo, czy wagnerowcy mają dostęp do ciężkiej broni, co dałoby powód do większego zagrożenia z ich strony. Mimo to rząd w Warszawie ostrzega, że najemnicy mogą próbować np. eskalować kryzys migracyjny na granicy z Białorusią lub przeprowadzać prowokacje w okresie wyborczym.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET