`

Wielkie chińskie zakupy Putina. Utrzymują się obawy Białego Domu

2 min. czytania
25.07.2023 10:38
Obserwuj nas na Google

Z doniesień Politico wynika, że rosyjskie firmy zaopatrują się w setki tysięcy sztuk sprzętu, w tym kamizelek kuloodpornych, hełmów i dronów w Chinach. Wszystko mimo zapewnień, że ChRL nie będzie wysyłać Rosji broni. Szef dyplomacji USA Antony Blinken stwierdził,  że "utrzymują się obawy" dotyczące sprzedaży przez chińskie firmy sprzętu, przydatnego rosyjskim siłom na Ukrainie.

Władimir Putin i Xi Jinping
fot. Xie Huanchi/Xinhua News/East News

W jednej z ostatnich publikacji Politico podaje, że rosyjskie firmy sprowadzają z Chin setki tysięcy kamizelek kuloodpornych, hełmów, a także znaczne ilości celowników termowizyjnych i dronów. Amerykańskie medium powołuje się na dane i deklaracje celne szeregu firm z ChRL i Rosji. 

Setki tysięcy sztuk sprzętu. Drony, hełmy, kamizelki kuloodporne

Medium wykazało, że trzy rosyjskie podmioty od końca ubiegłego roku kupiły po 100 tys. kamizelek kuloodpornych i hełmów oznaczonych jako sprzęt do airsofta. Zidentyfikowano też 220 przesyłek zawierających sprzęt termowizyjny o łącznej wartości 11 mln dolarów, a także wiele przypadków wysyłki chińskich komercyjnych dronów firmy DJI.

Jedna z rosyjskich firm sprowadzających sprzęt - założony w marcu 2021 r. Pozitron - odnotowała w ub.r. potężny wzrost przychodów, z 400 tys. dolarów do niemal 300 milionów.

Według Politico firma ta jest "na radarze" zachodnich władz w kontekście przyszłych sankcji. Kiedy portal w ubiegłym roku opisał podobną historię firmy Techkrim, sprowadzającej z Chin karabiny - rzekomo do użytku sportowego - trafiła ona ostatecznie na listę sankcji.

Redakcja poleca

Słabość zachodnich sankcji

Politico ocenia, że obrót tymi towarami ukazuje słabe punkty w zachodnim reżimie sankcyjnym. Eksperci, na których powołuje się medium, twierdzą, że na Zachodzie brakuje woli, by zamknąć te luki. 

"To, co jest bardzo jasne, to to, że Chiny, wbrew swoim twierdzeniom, że są neutralne, w rzeczywistości wspierają Rosję w tej wojnie" - oceniła Helena Legarda, analityczka berlińskiego ośrodka Mercator Institute for China Studies (MERICS).

Zauważyła też, że przedmioty eksportowane przez Chiny nie przekraczają tzw. czerwonych linii, czyli nie stanowią "śmiercionośnej przemocy". Dlatego właśnie wprowadzenie takich sankcji jest mało prawdopodobne. 

Portal odnotowuje, że szef dyplomacji USA Antony Blinken przekazał, że podczas swojej wizyty w Pekinie usłyszał zapewnienie, że ChRL nie będzie wysyłać Rosji broni. Dodał zarazem, że "utrzymują się obawy" dotyczące sprzedaży przez chińskie firmy sprzętu, przydatnego rosyjskim siłom na Ukrainie. Zarówno on, jak i inni amerykańscy oficjele, stale powtarzają, że mimo to nie ma dowodów, by Pekin wysyłał Rosji śmiercionośny sprzęt.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET