Wojskowy samolot runął w górach, los załogi nieznany
W Korei Południowej rozbił się wojskowy samolot patrolowy. Do katastrofy doszło w czwartek po południu w rejonie górskim niedaleko miasta Pohang. Na razie nie wiadomo, co się stało z członkami załogi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania prowadzą służby ratunkowe na miejscu katastrofy.
- Co relacjonowali świadkowie tuż po upadku samolotu.
- Jakiego typu maszynę straciła południowokoreańska marynarka.
Katastrofa lotnicza w Korei Południowej. Samolot rozbił się w górach
Według południowokoreańskiej agencji Yonhap, do katastrofy doszło ok. godziny 13:50 czasu lokalnego (6:50 w Polsce). Maszyna spadła w górzystym terenie w pobliżu Pohang – miasta położonego na południowym wschodzie kraju.
Świadkowie cytowani przez lokalne media relacjonowali, że widzieli dym unoszący się nad zboczem góry, gdzie rozbił się samolot.
Wojsko potwierdziło katastrofę samolotu P-3C Orion
Ministerstwo obrony potwierdziło, że rozbił się samolot rozpoznawczo-patrolowy P-3C Orion, należący do marynarki wojennej Korei Południowej. Na miejscu pracują służby ratunkowe, które prowadzą akcję w trudnym, górskim terenie.
Na razie brak informacji o losie czteroosobowej załogi. Policja poinformowała, że wszczęto śledztwo w celu ustalenia przyczyn katastrofy. Władze nie podają jeszcze żadnych wstępnych ustaleń technicznych ani hipotez dotyczących awarii.
Więcej informacji wkrótce.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET