`

„Wszyscy na tym ucierpimy”. Europoseł z Niemiec mówi, czym grozi dojście AfD do władzy

5 min. czytania
17.09.2026 14:44
Obserwuj nas na Google

„Czerwona kartka” dla politycznego mainstreamu i strach w kręgach rządowych – takie emocje towarzyszą Niemcom po niedawnym sukcesie AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt. W przededniu kolejnej regionalnej elekcji we wschodnich Niemczech europoseł SPD Tobias Cremer w rozmowie z RadioZET.pl mówi, co powinny zrobić formacje głównego nurtu, by skutecznie walczyć ze skrajną prawicą. Zwraca też uwagę na największe zagrożenia związane z ewentualnym dojściem do władzy tego grupowania na szczeblu federalnym. 

Niemcy
fot. Od lewej: szefowa AfD Alice Weidel i Tobias Cremer, SOEREN STACHE/AFP/East News, YouTube (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki wynik osiągnęła AfD w wyborach lokalnych w Saksonii-Anhalt.
  • Dlaczego tak groźny jest stosunek niemieckiej skrajnej prawicy do Rosji.
  • Jakie zagrożenia związane z AfD wskazuje Tobias Cremer. 

Niedawna wygrana AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt to wydarzenie bez precedensu w najnowszej historii  Niemiec. Choć to tylko jeden land, w dodatku położony we wschodniej części kraju, gdzie populistyczna prawica jest silniejsza niż na zachodzie, zwycięstwo antyimigranckiej, antyunijnej i prorosyjskiej formacji odbiło się szerokim echem. Pisaliśmy już na RadioZET.pl o tym, że wynik 44 proc. poparcia i pierwszeństwo w tworzeniu regionalnych struktur władzy to klęska politycznego mainstreamu naszych zachodnich sąsiadów, o którą osobiście obwiniono przede wszystkim kanclerza Friedricha Merza. A co sami politycy z Niemiec czują po saksońskiej elekcji, a przed czekającymi ich 20 września kolejnymi wyborami – w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim?

AfD idzie po władzę? Europoseł z Niemiec ostrzega

- Jako osoba zajmująca się polityką zagraniczną i obronnością byłem szczególnie zaniepokojony faktem, że w czasie, gdy Rosja dopuszcza się aktów agresji, także na terenie Niemiec, jak choćby historia z dronem na lotnisku Lipsku, część społeczeństwa wciąż to ignoruje i głosuje na skrajną prawicą, która ma silne powiązania z Moskwą – twierdzi w rozmowie z RadioZET.pl Tobias Cremer, europoseł niemieckiej SPD. Przypomina, że niemieckie służby ostrzegają, iż politycy AfD nie powinni mieć dostępu to informacji niejawnych skoro część z nich może trafić w ręce Rosjan. - To nie jest żadna alternatywa dla Niemiec, tylko alternatywa dla Kremla – dodaje.

Oglądaj

Jego zdaniem w kontekście nadchodzących wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim (również wschodnioniemiecki land, graniczący z Polską, ze stolicą w Schwerinie) można by spokojniejszym, ponieważ tam socjaldemokraci mają stabilne, ponad 30-procentowe poparcie. Nie grozi więc temu regionowi scenariusz saksoński. - Widać tam wyraźną falę sprzeciwu wobec takiej postawy. Sądzę, że wielu Niemców podziela te obawy i mówi stanowcze „nie” ludziom, którzy w centrum swoich działań nie stawiają interesów Niemiec czy Europy, lecz interesy  Władimira Putina – przekonuje Cremer.  

Według niego to, jak demokracja sobie poradzi „zależy od ludzi”. Mówi to w odniesieniu do zaplanowanych na przyszły rok wyborów lokalnych w zachodnich landach: Nadrenii-Północnej Westfalii, Dolnej Saksonii i Szlezwigu-Holsztynie. Tam AfD nie jest tak popularne, jak na terenach dawnej NRD, ale sukcesy na wschodzie mogą zadziałać niczym samospełniająca się przepowiednia i spowodować prawicową falę, która poniesienie ich poparcie. Cremer apeluje, by tego nie lekceważyć, a równocześnie podkreśla, iż to właśnie do polityków należy obowiązek klarownego przedstawienia tego, co faktycznie AfD reprezentuje i jaką agendę chciałaby realizować po dojściu do władzy na szczeblu federalnym.

Jak poradzić sobie z populistyczną skrajną prawicą?

Dotychczas przez lata wobec ugrupowań takich, jak AfD, w Niemczech (i nie tylko) istniało zjawisko kordonu sanitarnego. Partie określające się jako demokratyczne nie wchodziły z nimi w koalicję, jakąkolwiek współpracę, unikały nawet wspólnych głosowń. Zdaniem niemieckiego eurodeputowanego, chodzi o program. - Spójrzmy, co proponuje a AfD: postuluje wystąpienie z Unii Europejskiej, kwestionuje sens istnienia NATO, twierdzi, że powinniśmy kupować gaz z Rosji, rezygnując jednocześnie ze współpracy z sąsiadami. Że powinniśmy przestać wspierać Ukrainę i odpowiednio inwestować w obronność – wylicza. Zwraca uwagę, że skrajna prawica „zatrudnia w Parlamencie Europejskim chińskich szpiegów”. - To partia fundamentalnie problematyczna, zagrażająca bezpieczeństwu nie tylko Niemiec, ale i całej Europy i powinniśmy mówić o tym otwarcie. To jest taki poziom ekstremizmu, że nawet ludzie od Giorgi Meloni i Marine Le Pen nie chcą z nimi współpracować – oświadcza. 

Redakcja poleca

Nie da się ukryć, że jedną z głównych przyczyn sukcesów formacji takich, jak AfD, jest rozczarowanie partiami głównego nurtu politycznego. Część wyborców jest zdania, że socjaldemokraci, chadecy czy liberałowie zanadto oderwali się od rzeczywistości „zwykłego człowieka” i nie mają już pomysłów na to, jak rozwiązać skomplikowane problemy. Populistyczna prawica też ich oczywiście nie ma. Ma za to proste, atrakcyjne recepty i metodologię, polegającą na wskazywaniu winnych. Cremer zauważa, że tendencje, które wyniosły na skrajną prawicę na szczyty popularności, obserwujemy w Europie od lat. 

Niemcy
Fot. Europoseł SPD Tobias Cremer z autorem artykułu, Radio ZET
Niemcy

- W części naszych społeczeństw istnieje silne przekonanie, że konieczne są zmiany. Pojawia się też poczucie kryzysu tożsamości. Stoimy w obliczu wielkiego geopolitycznego wyzwania, które zmusza nas do pytania: kim jesteśmy? Jakie wartości wyznajemy? Dokąd zmierzamy? Potrzebujemy pozytywnej wizji przyszłości Europy i jest to oczywiście zadanie dla każdej partii demokratycznej: przedstawienie ludziom planu i przekazu, który niesie nadzieję, jest silny i oparty na konkretach. Wtedy ludzie dostrzegą, że – patrząc na działania AfD – taka partia nie ma żadnego planu i że w rzeczywistości stanowi zagrożenie – ocenia.

„Wszyscy ucierpimy na tym eksperymencie”

Przekonuje ponadto, że partie głównego nurtu powinny być bardziej pewne siebie i przestać przepraszać. - Powinniśmy być dumni z bycia Europejczykami, to wciąż najlepsze miejsce do życia na świecie. Mamy drugą co do wielkości gospodarkę na świecie. najsilniejszy system socjalny, najsilniejszy model społeczny i powinniśmy tego zdecydowanie bronić. Jesteśmy atrakcyjni dla innych części świata, co widać choćby po coraz silniejszym sojuszu UE i Kanady – przyznaje. 

Cremer zdecydowanie nie zgadza się z suflowaną przez niektórych ekspertów teorią, jakoby populiści mogli stracić poparcie tylko dzięki byciu u władzy. Uważa, że jego kraj – i żaden inny – nie powinien być poddawany „eksperymentom”, jakimi są rządy skrajnych sił politycznych. - Rosja się zbroi, a nasze służby wywiadowcze ostrzegają, że przed końcem tej dekady może być gotowa do podjęcia prób ataku na NATO. A przecież Niemcy stanowią centrum logistyczne. Czy naprawdę chcemy, by u władzy znalazła się partia, która mogłaby następnie przekazać Kremlowi poufne informacje na temat naszych planów obronnych? Nie, nie chcę takiego eksperymentu. To się nie sprawdzi i naprawdę nie warto ryzykować. Wszyscy byśmy na takim eksperymencie ucierpieli i jeśli możemy uniknąć płacenia takiej ceny, to zdecydowanie powinniśmy to zrobić – przekonuje. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET