`

Wybuch Nord Stream "jak film klasy B". W kontynuacji "polski kanibal Duda"

2 min. czytania
09.03.2023 14:18
Obserwuj nas na Google

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny dał popis w mediach społecznościowych. Na jego kanale w Telegramie pojawiła się "rozprawka" dotycząca ostatnich doniesień o sabotażu Nord Stream. Ustalenia amerykańskich mediów określił jako "kiepskie kino klasy B". Nie zabrakło też obraźliwego nawiązania do Andrzeja Dudy.

Dmitrij Miedwiediew odniósł się do doniesień ws. Nord Stream
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Dmitrij Miedwiediew niejednokrotnie popisywał się już wypowiedziami, które cywilizowany świat oceniał jako prowokacyjne, niepoważne, a często nawet śmieszne. Z końcem lutego straszył apokalipsą i zagładą ludzkości, wcześniej atakował Polskę, groził też NATO. 

Tym razem Miedwiediew odniósł się do doniesień mediów, które powołując się na informacje wywiadowcze informowały o "pierwszym poważnym tropie, który może doprowadzić do wyjaśnienia tego, kto wysadził Nord Stream". "Na naszych oczach rozgrywa się kolejny epicki dramat rodem z Hollywood. Świat otwiera usta i doświadczając lekkiego odruchu wymiotnego, patrzy na liczne wypróżnienia zachodnich mediów na temat tego, kto wysadził Nord Stream" - napisał.

Wybuch Nord Stream. Miedwiediew o doniesieniach mediów

Miedwiediew nie porównuje tego "kina" rzecz jasna do światowych hitów, a raczej filmów klasy B. "Aktorzy są przeciętni, oczywiście nie na poziomie Brada Pitta i Christopha Waltza, a reżyserem nie jest Quentin Tarantino" - stwierdził, nawiązując do "Bękartów wojny". "Scenariusz to po prostu nudne g**** i głupia amerykańska propaganda. Nawet zatruci nią mieszkańcy Europy w to nie wierzą" - kontynuował. 

Redakcja poleca

Były rosyjski prezydent skomentował też informacje o tym, że sabotażu Nord Stream miała dokonać proukraińska grupa Ukraińców i Rosjan, którzy nie są powiązani z rządem Ukrainy. "Grupa zatwardziałych sabotażystów wypłynęła jachtem na wzburzony Bałtyk. Zabrali na pokład pół tony materiałów wybuchowych, zanurkowała, a później dwie ogromne rury eksplodowały. Zrobili to niezauważenie, na morzu pełnym statków NATO". - pisał. Zastanawiając się jednocześnie "dlaczego trzeba tak aktywnie usprawiedliwiać kijowski reżim?".

"To jest całkiem zrozumiałe, biorąc pod uwagę nastroje Europejczyków, którzy są coraz mniej zadowoleni z perspektywy płacenia za nowe pakiety sankcji i dostawy broni na Ukrainę" - odpowiedział sam sobie. 

Miedwiediew: Polski kanibal Andrzej Duda

Na koniec znalazło się też miejsce dla prezydenta Andrzeja Dudy. "Ciekawe, czy będzie też kontynuacja tego filmu akcji. Proponuję fabułę z tymi samymi bohaterami, w której na czele stanie polski kanibal Duda, który uciekł ze szpitala psychiatrycznego. Wspólnie spenetrowali bunkier prezydenta Ze, którego biorą za zakładnika, a następnie przypadkowo go duszą, bo jego nie szkoda" - napisał Miedwiediew. 

"Potem zaczyna się apokalipsa zombie w stylu 'The last of us'. Czekam i przygotowuje popcorn" - zakończył. 

RadioZET.pl/Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET