Wpis wrocławskiego zoo oburzył katolików. W sieci zawrzało. "To kpienie z wiary"

3 min. czytania
21.01.2025 11:16
Obserwuj nas na Google

Na profilu ZOO Wrocław w mediach społecznościowych pojawił się wpis, który rozwścieczył wielu internautów. Dotyczył imienia, jakie nadano osiołkowi, który urodził się w Boże Narodzenie. "To jest na tyle słabe, że przestaję Państwa obserwować" - zadeklarowała pani Anna pod postem. 

fot. ZOO Wrocław
  • W styczniu wrocławskie zoo zamieściło tajemniczy wpis, częściowo ujawniając imię osiołka, który urodził się w Boże Narodzenie 
  • W komentarzach rozpoczęła się burzliwa dyskusja 
  • Część internautów była przekonana, że imię osiołka to Jezus. Okazało się, że to błędne założenie

Burza po wpisie wrocławskiego zoo. "Brak taktu i jakiegokolwiek wyczucia"

W pierwszej połowie stycznia na profilu wrocławskiego zoo pojawił się wpis o nowym podopiecznym ogrodu. "Nie ma przypadków, są tylko znaki! W Boże Narodzenie w ZOO Wrocław przyszedł na świat ogierek osła domowego. Nie chcielibyśmy zdradzać jego imienia, aby nie urazić niczyich uczuć religijnych, ale jesteśmy pewni, że łatwo domyślicie się, na jakie imię zdecydowali się opiekunowie" - napisano w zamieszczonym poście. W komentarzach, których obecnie jest ponad 600, rozpętała się burza. "To jest na tyle słabe, że przestaję Państwa obserwować. To nie jest tylko kwestia obrazy uczuć religijnych, ale też braku taktu i jakiegokolwiek wyczucia z Państwa strony. Dla wszystkich śmieszkujących - proszę sobie wyobrazić, że sąsiad wziął pieska i nazwał go imieniem waszej ukochanej mamy" - napisała pani Anna. Podobnych komentarzy jest więcej.

"To jest naprawdę głupie. Celowe prowokowanie i kpienie z czyjegoś wyznania i wiary. Myślałam że jesteście mądrzejsi" - dodała pani Magda. "Wygraliście jednego obserwującego mniej", "Żałosne", "Moim dotychczasowym, stałym punktem podczas wizyty we Wrocławiu było zoo, byłem tam kilkukrotnie... I na tym się zakończyło" - czytamy w kolejnych komentarzach. 

"Jak imię może urazić uczucia religijne?"

W dyskusji pod wpisem wrocławskiego ogrodu zoologicznego pojawiły się również głosy internautów, którzy uważają, że oburzenie jest bezpodstawne. "Jak imię może urazić uczucia religijne? Serio? To chyba ktoś musi mieć niewiele w głowie, żeby takie rzeczy kogoś raziły" - stwierdził pan Konrad. "Jaki śliczny, puchaty Jezusek, a czyje uczucia religijne może obrazić takie cudo? Ważne, żeby zdrowo się chował, będzie cieszył oczy zwiedzających, zwłaszcza dzieci. Cudny i przesłodki" - dodała pani Lucyna. 

Co ciekawe, dwa dni po zamieszczeniu wpisu w mediach społecznościowych na stronie ZOO Wrocław pojawiła się informacja o imieniu, które nadano nowemu podopiecznemu. "Najmłodszy osiołek to ogierek, syn Simony i Pegaza, któremu opiekunowie nadali imię Brajan" - czytamy. To nawiązanie do "Żywotu Briana", filmu z 1979 roku. W produkcji Brian, rówieśnik Chrystusa, przychodzi na świat w Betlejem i zostaje omyłkowo uznany za Mesjasza. "Gazeta Wyborcza" zapytała wrocławski ogród zoologiczny o intencje wpisu - i czy osiołek od razu był Brajanem, czy może jednak wcześniej Jezusem. 

- Osiołek został oficjalnie nazwany Brajan i tak wpisany do ewidencji. Intencją autora posta było podkreślenie wyjątkowego momentu narodzin w okresie świątecznym. Autor nie miał zamiaru nikogo urazić ani odnosić się w sposób nieodpowiedni do kwestii religijnych. Nasi komentujący mieli wiele pomysłów, jak osiołek może mieć na imię, a dyskusja w komentarzach sprawiła, że niektóre osoby poczuły się urażone - powiedziała "Wyborczej" Marta Włodarczyk, specjalistka ds. marketingu. - Nie było to naszą intencją, dlatego wyjaśniliśmy imię osiołka na naszej stronie internetowej. Uznajemy, że cała dyskusja nie była potrzebna, a treść posta pozostawiająca niepotrzebne pole do interpretacji - mogliśmy uniknąć wywoływania tej dyskusji - dodała. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET