Oblodzony śmigłowiec ratunkowy został uziemiony. "Mamy nie udało się uratować"
We wtorek w Lubiążu (woj. dolnośląskie) doszło do tragicznej sytuacji. U 85-letniej kobiety stwierdzono nagłe zatrzymanie akcji serca. Mimo reanimacji nie udało się jej uratować. Akcję ratunkową utrudniło również oblodzenie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- We wtorek po południu doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 85-latki z Lubiąża
- Mimo zaangażowania służb nie udało się przywrócić funkcji życiowych
- Akcję utrudniały trudne warunki, na skutek których doszło do oblodzenia i uziemienia śmigłowca ratunkowego
Lubiąż. Nie żyje 85-letnia kobieta. "Nie udało się uratować mamy"
We wtorek przed godziną 16:00 strażacy z OSP Lubiąż (woj. dolnośląskie) zostali zadysponowani do akcji ratunkowej. Jak się okazało, na placu Klasztornym doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 85-letniej kobiety. Mimo bardzo długiej reanimacji nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych. Strażacy działali wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. "Ze względu na padający deszcz i ujemną temperaturę nastąpiło oblodzenie śmigłowca i został on uziemiony najprawdopodobniej do jutra" - przekazali we wtorek przedstawiciele OSP Lubiąż.
Do tragicznego incydentu odniósł się również syn zmarłej kobiety. "Niestety nie udało się uratować mamy, ale dziękuję wszystkim, którzy nie odpuszczali i walczyli do końca" - napisał mężczyzna. W akcji brali udział strażacy OSP Lubiąż, policja, zespół ratownictwa medycznego, PSP w Wołowie i śmigłowiec LPR.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET