Śmiertelne zagrożenie w polskich lasach. "Powoduje halucynacje, zaburzenia widzenia"

2 min. czytania
10.07.2025 15:06
Obserwuj nas na Google

Sezon na jagody trwa, w związku z czym coraz więcej osób rusza do lasów na zbiory. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z zagrożeń, jakie tam czyhają. Profesor Adam Matkowski, kierownik Katedry Biologii i Biotechnologii Farmaceutycznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podpowiada, na co zwrócić szczególną uwagę. 

Las
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakie rośliny szczególnie warto zwrócić uwagę w polskich lasach. 
  • Które rośliny są szczególnie niebezpieczne. 
  • Czy w Europie zdarzają się przypadki śmiertelnego zatrucia.

Trujące rośliny w polskich lasach. Na to trzeba uważać

Szakłak pospolity, kruszyna, suchodrzew czarny, wilcza jagoda - to tylko kilka przykładów trujących roślin, których owoce nietrudno pomylić z jagodami. Przyrodnicy nie mają najmniejszego problemu z ich rozróżnieniem, jednak przeciętna osoba może się pomylić. Skutki takiej pomyłki mogą być groźne dla zdrowia, a czasem nawet i życia. - Wiele roślin wytwarza toksyczne substancje w ramach własnej strategii przetrwania. Niektóre z nich znajdują się w owocach, które często laikowi mogą wydawać się podobne do tych powszechnie uznawanych za jadalne. Kluczem do rozpoznania jest nie tyle sam pojedynczy owoc, ile wygląd całej rośliny - podkreśla prof. Adam Matkowski, kierownik Katedry Biologii i Biotechnologii Farmaceutycznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na:

  • Wielkość,
  • Kształt liści, 
  • Czy owoce rosną pojedynczo, czy tworzą grona.

Jak zaznacza ekspert, każdy szczegół jest ważny - jeśli zatem ktoś się cieszy, że może zebrać całe grona dojrzałych owoców jagody z wysokiego krzaka bez schylania – można mieć niemal pewność, że napotkał na swojej drodze szakłaka lekarskiego lub kruszynę pospolitą. Owoce te mają działanie przeczyszczające. - Właściwości te są wykorzystywane w lecznictwie, ale stosowanie ich na własną rękę w naturalnej postaci może mieć opłakane rezultaty. W najlepszym razie będzie to krótkotrwała biegunka, ale w indywidualnych przypadkach skutki mogą być znacznie groźniejsze - tłumaczy ekspert. 

Redakcja poleca

Do tragedii mogą doprowadzić nawet 2-3 jagody

Ostrzeżenia ekspertów dotyczą także dzikiej śliwy – tarniny, której nasiona zawierają silnie trujące glikozydy cyjanogenne. Spożycie większej ilości może być niebezpieczne. Na szczęście nasiona znajdują się w pestkach, więc są raczej trudno dostępne do spożycia przypadkowego. Kolejny przykład - suchokrzew lub wiciokrzew czarny. "Tu sprawa jest poważniejsza – już niewielka ilość owoców pełnych saponin i glikozydów cyjanogennych może skończyć się zawrotami głowy, nudnościami, biegunką, problemami z oddychaniem" - czytamy na stronie UMW. Niestety w Europie zdarzają się przypadki śmiertelnego zatrucia. Silnie trujące są również owoce czworolistu pospolitego, który często występuje w Polsce. Mamy jednak szansę ominąć roślinę szerokim łukiem; owoce tworzą się w charakterystyczny sposób, na środku czterech liści wyrastających z łodygi. Warto o tym pamiętać.Powszechnie znana jest również tzw. wilcza jagoda, niestety śmiertelnie trująca nawet w małych ilościach. 

- Niebezpieczne dla życia może być zjedzenie zaledwie 2-3 jagód pokrzyku wilczej jagody. To arsenał alkaloidów tropanowych, działających m.in. na układ nerwowy i sercowo-naczyniowy, powodujących halucynacje, zaburzenia widzenia, zaburzenia rytmu serca i oddechu - przestrzega prof. Adam Matkowski. - Nie zrywajmy wszystkiego, do ostatniej jagódki, zostawmy jak najwięcej zwierzętom, dla których jest to cenne pożywienie - zachęca. 

Źródło: Radio ZET/UMW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET