`

Przejście choroby zakaźnej „hartuje” organizm? Ekspert obala popularny mit

2 min. czytania
17.08.2026 14:59
Obserwuj nas na Google

Przechorowanie infekcji bywa traktowane jako sposób na „wytrenowanie” odporności. Prof. Ernest Kuchar, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, przestrzega jednak przed takim myśleniem. Jak tłumaczy, choroba zakaźna jest dla organizmu silnym i niekontrolowanym bodźcem, który może prowadzić do poważnych powikłań.

Opis ALT: Dziecko w czarnej koszulce, lekarz bada plecy stetoskopem, ręce w niebieskich rękawiczkach.
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego choroby nie wzmacniają skutecznie odporności.
  • Jak szczepienia przygotowują układ odpornościowy.
  • Którzy pacjenci wymagają szczególnej ochrony przed infekcjami.

Chorowanie wzmacnia odporność? Ekspert ostrzega przed popularnym mitem

Kontakt z drobnoustrojami uruchamia odpowiedź układu odpornościowego i pozwala mu budować pamięć immunologiczną. Nie oznacza to jednak, że przechodzenie chorób zakaźnych jest dobrym sposobem na wzmacnianie odporności. Jak tłumaczy przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, choroba jest dla organizmu silnym i niekontrolowanym bodźcem, który może prowadzić do poważnych powikłań.

- Organizm uczy się je rozpoznawać i buduje pamięć immunologiczną, dzięki której przy kolejnym kontakcie z drobnoustrojem reaguje szybciej i skuteczniej – tłumaczy prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ciężka infekcja to nie trening dla odporności

Prof. Kuchar porównuje wzmacnianie odporności poprzez przechodzenie chorób do treningu sportowego i sięga po bardzo obrazowy przykład. - Gdybyśmy zastosowali takie rozumowanie do treningu sportowego, oznaczałoby to, że najlepszym sposobem na wzmocnienie mięśni byłby udział w wypadku samochodowym - mówi.

Jak wyjaśnia, ciężka choroba zakaźna nie jest kontrolowanym treningiem. To bardzo silny bodziec, który może doprowadzić do trwałych powikłań, hospitalizacji, a nawet śmierci. - Cena, jaką organizm płaci za takie „ćwiczenie”, jest zbyt wysoka – podkreśla prof. Kuchar.

Szczepienia przygotowują organizm bez przechodzenia choroby

Zdaniem eksperta bezpieczniejszym sposobem przygotowania układu odpornościowego do kontaktu z konkretnym zagrożeniem są szczepienia. Pozwalają organizmowi zetknąć się z antygenem bez konieczności przechodzenia pełnoobjawowej choroby. - Wiemy, z jakim antygenem mamy do czynienia, kiedy go podajemy i jakiej odpowiedzi oczekujemy - wyjaśnia specjalista.

Znaczenie ma również wiek. Inaczej tę samą chorobę może przechodzić młody i zdrowy człowiek, a inaczej osoba mająca 60, 70 czy 80 lat, u której dodatkowo występują choroby przewlekłe. - Warto z tej możliwości korzystać, bo dzięki temu chronimy nie tylko siebie, lecz także swoich bliskich i całe społeczeństwo - podkreśla prof. Ernest Kuchar.

Te osoby wymagają szczególnej ochrony przed infekcjami

Szczególnej ochrony przed chorobami zakaźnymi wymagają najmłodsze dzieci, których układ odpornościowy dopiero dojrzewa, oraz seniorzy, u których wraz z wiekiem jego funkcjonowanie ulega osłabieniu. Do grupy podwyższonego ryzyka należą również osoby z chorobami przewlekłymi. W ich przypadku infekcja może prowadzić do powikłań, zaostrzenia choroby podstawowej, a także konieczności hospitalizacji.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET