`

Policzyli, ile NFZ wydał na leczenie Ukraińców. "Nieprawda, że wykorzystują system"

2 min. czytania
01.10.2026 15:43
Obserwuj nas na Google

NFZ wydał w 2025 r. na leczenie obywateli Ukrainy nieco ponad 2,5 mld zł - wynika z szacunków przedstawionych w raporcie UNHCR i Deloitte. Sprawdzono również, ile pieniędzy trafiło do Funduszu z ich składek zdrowotnych.

Opis ALT: Długi korytarz przychodni, kolejka pacjentów czekających na wizytę.
fot. Krystian Maj/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile NFZ wydał na leczenie obywateli Ukrainy, a ile otrzymał z ich składek.
  • Dlaczego wydatki na opiekę zdrowotną uchodźców są niższe niż na Polaków.
  • Ilu lekarzy i pielęgniarek z Ukrainy pracuje w Polsce.

Wydatki na leczenie Ukraińców: wpłacają więcej, niż wydaje na nich NFZ

Na leczenie obywateli Ukrainy Narodowy Fundusz Zdrowia wydał w 2025 r. nieco ponad 2,5 mld zł. Z ich składek zdrowotnych otrzymał natomiast około 4,4 mld zł - wynika z raportu UNHCR i Deloitte. Oznacza to, że wpłacili więcej, niż kosztowała udzielona im pomoc medyczna. Autorzy raportu oszacowali tę różnicę na blisko 1,8 mld zł.

Podobnie było rok wcześniej. W 2024 r. ich składki przyniosły NFZ około 3,8 mld zł, a leczenie kosztowało około 2,2 mld zł. Dane te dotyczą wszystkich obywateli Ukrainy w Polsce, nie tylko uchodźców.

- Narracje, według których nasz system ochrony zdrowia jest wykorzystywany przez obywateli ukraińskich, są nieprawdziwe - powiedział PAP dr hab. Piotr Karniej, profesor Uniwersytetu WSB MERITO we Wrocławiu.

- Przychody, które wiążą się z pracą obywateli Ukrainy na terenie Polski, zdecydowanie przewyższają wydatki na ich leczenie, czyli można powiedzieć, że te osoby dzięki swojej pracy samofinansowały swoje świadczenia zdrowotne - dodał ekspert.

Redakcja poleca

Nie chodzą do lekarza z drobnymi sprawami

W raporcie porównano również średnie wydatki NFZ na opiekę zdrowotną jednej osoby. To zestawienie dotyczy już samych uchodźców z Ukrainy, a nie wszystkich obywateli tego kraju. W 2025 r. na uchodźcę przypadało średnio 694 zł, a na obywatela Polski - 4640 zł. Skąd taka różnica?

- W większości przypadków są to osoby dosyć zdrowe. Tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie przyjechało do Polski bardzo wielu seniorów, ale w tej chwili w naszym kraju mamy głównie do czynienia z osobami młodymi i w średnim wieku, które tak często nie chorują. Udział chorych przewlekle, na nowotwory czy choroby sercowo-naczyniowe jest mniejszy niż w populacji polskiej - tłumaczy prof. Piotr Karniej.

Dodatkowo znaczenie mają inne nawyki dotyczące korzystania z opieki zdrowotnej. - Ukraińcy często nie idą do lekarza z drobnymi sprawami, takimi jak przeziębienia czy okresowe infekcje. W Ukrainie nie mieli takiego zwyczaju, więc nie robią tego też na terenie Polski - dodaje ekspert. 

Nie przegap

Lekarze i pielęgniarki z Ukrainy pracują również w polskich placówkach ochrony zdrowia. Pod koniec 2025 r. stanowili 2,4 proc. lekarzy i 0,8 proc. pielęgniarek w Polsce. Prof. Karniej podkreśla, że potrzebujemy personelu medycznego z odpowiednimi kwalifikacjami i znajomością języka. - Jeżeli lekarze czy pielęgniarki nie spełniają wymogów np. językowych, to należy ich w brakujące kompetencje wyposażyć i iść w tę stronę - uważa. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET