Program AI przewiduje, gdzie glejak może powrócić po operacji
Sztuczna inteligencja może pomóc wskazać miejsca, w których glejak wielopostaciowy najprawdopodobniej odrośnie po operacji. Naukowcy opracowali model analizujący tkanki pobrane podczas usuwania guza. W przyszłości takie prognozy mogłyby pomóc lekarzom dokładniej zaplanować dalsze leczenie, jeszcze zanim nawrót stanie się widoczny w rezonansie magnetycznym.
Sztuczna inteligencja przewiduje, gdzie glejak może powrócić po operacji
Glejak wielopostaciowy jest złośliwym nowotworem mózgu, którego leczenie utrudnia naciekanie otaczających tkanek. Usunięcie widocznego guza nie oznacza więc pozbycia się wszystkich komórek nowotworowych. To właśnie ocena naciekania stała się podstawą modelu przewidującego lokalizację nawrotu. Wyniki pracy zespołu naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco i Uniwersytetu Michigan opublikowano w „Science Advances”. Badacze skupili się na pierwszym nawrocie choroby po operacji.
AI analizuje próbki z obrzeża usuniętego guza
Model wykorzystuje obrazy mikroskopowe świeżych tkanek pobranych podczas operacji, m.in. z obrzeża miejsca po usuniętym guzie. Sztuczna inteligencja ocenia stopień naciekania próbki przez komórki nowotworowe. Następnie wynik łączony jest z informacjami klinicznymi, obrazowymi i molekularnymi, aby oszacować ryzyko odrośnięcia guza w danym miejscu.
Do uzyskania obrazów wykorzystano technikę zwaną stymulowaną histologią ramanowską. Pozwala ona zobrazować świeżą tkankę w mniej niż minutę, bez wcześniejszego barwienia. Obrazy analizował system FastGlioma. W badaniu obejmującym 80 pacjentów oceniano, czy nawrót pojawi się w odległości do 5 lub 10 milimetrów od miejsca pobrania próbki. Ocena naciekania uzyskana dzięki AI była najważniejszym czynnikiem w modelu przewidującym nawrót - wnosiła więcej informacji niż cechy molekularne nowotworu.
Prognoza nawrotu może pomóc zaplanować leczenie
Autorzy wskazują, że znajomość obszarów największego ryzyka mogłaby w przyszłości pomóc podejmować decyzje o usunięciu dodatkowej tkanki, jeśli byłoby to bezpieczne, lub o zastosowaniu leczenia skierowanego na konkretne miejsca.
- Głównym celem było opóźnienie pierwszego nawrotu – mówi współautor badania dr Todd Hollon z Uniwersytetu Michigan. Naukowcy mają nadzieję, że osiągnięcie tego celu mogłoby przełożyć się na dłuższe przeżycie pacjentów.
Badanie pokazuje jednak zdolność modelu do przewidywania lokalizacji nawrotu. Nie wykazuje jeszcze, że leczenie zaplanowane na podstawie jego prognoz opóźnia odrośnięcie guza lub wydłuża życie. To potencjalny kierunek zastosowania tej technologii, który wymaga dalszej oceny.
Źródło: Radio ZET/medicalexpress.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET