Obóz koncentracyjny dla gejów w Czeczenii. Brutalne przesłuchania i tortury

12.04.2017 10:54

W Czeczenii uruchomiono obóz koncentracyjny dla homoseksualistów. To pierwsze takie miejsce od czasów Hitlera, gdy w podobnych obozach przedstawiciele mniejszości seksualnych byli bici i torturowani za pomocą prądu. Aktualnie w kaukaskiej Republice Czeczenii trwają polowania na gejów. Jak donoszą lokalne media, zatrzymano już 100 mężczyzn. Z relacji świadków wynika, że trzech z nich straciło życie podczas przesłuchań.

Obóz koncentracyjny dla gejów w Czeczenii. Brutalne przesłuchania i tortury

fot. YouTube

Rosyjska gazeta „Nowaja Gazieta” powołując się na relacje świadków, poinformowała już o dokładnym miejscu przetrzymywania zatrzymanych mężczyzn. Zarzutom zaprzecza rzecznik prezydenta Czeczenii Razmana Kadyrowa. Na serię pytań ze strony mediów odpowiedział, że w jego kraju gejów nie ma. - Nie można zatrzymywać i prześladować kogoś, kogo po prostu nie ma - komentował.

Tortury i brutalne przesłuchiwania

Jak donosi „Nowaja Gazieta”, w 40-tysięcznej miejscowości Argun w Czeczenii utworzono tajne więzienia przypominające obozy koncentracyjne. Jest już w nich ponad 100 mężczyzn, którzy w małych pokojach są bici, brutalnie przesłuchiwani i torturowani. – Ci, którym udało się uciec, podczas przesłuchiwań, informowali, że czeczeńscy mundurowi próbowali uzyskać nazwiska i adresy innych homoseksualistów - podaje Codziennik Feministyczny. Z kolei brytyjski dziennik, powołując się na rosyjskie media, informuje, że tylko w ostatnim tygodniu podczas przesłuchiwań zmarły trzy osoby.

- Homoseksualiści zostali wyłapani z mieszkańców miasta i przewiezieni do specjalnych placówek. Nasza organizacja robi wszystko, aby wydostać ich z tych obozów. Inni geje w obawie przed złapaniem, opuścili już region, w którym mieszkali - mówi o sprawie Svetlana Zakharova z organizacji Russian LGBT Network. - Ci, którym udało się uciec z obozu w Argun opowiadali, że byli przetrzymywani w grupowych celach po około 30-40 osób. Czeczeńscy mundurowi biorą ich po kolei na brutalne przesłuchania. Są rażeni prądem i bici. Niektórym nie udaje się przeżyć takich przesłuchań - relacjonowała Zakharova. Inny więzień, któremu udało się uciec, mówił, że zanim został złapany przez czeczeńską milicję, musiał co miesiąc przekupywać służby tysiącami rubli. W końcu też trafił za mury obozu.

Amnesty International rozkłada ręce

- Jedyne, co możemy zrobić, to próbować wpływać na rosyjski rząd, aby zmienił tę sytuację. Homoseksualiści w Czeczenii traktowani są bardzo źle i zazwyczaj w obawie o swoje życie boją się rozmawiać o swojej sytuacji - mówił Alexander Artemyev z rosyjskiego oddziału Amnesty International. Władza posunęła się o krok dalej i drastycznymi środkami próbuje usunąć niepasujący im element społeczeństwa. Wydarzenia, jakie mają miejsce w Czeczenii, nie istniały na świecie od niemal 90 lat. Rosyjskie organizacje pozarządowe starają się nagłośnić światu zdarzenia z Argun.

RadioZET.pl/nzherald.co.nz/CodziennikFeministyczny/strz