Burza w studiu Radia ZET po słowach Czarnka. „Pławicie się w budowaniu nienawiści”

3 min. czytania
14.06.2026 08:28
Obserwuj nas na Google

W studiu Radia ZET wybuchła burzliwa dyskusja wokół kontrowersyjnej wypowiedzi Przemysława Czarnka na temat UPA i rządu. Tobiasz Bocheński z PiS grzmiał o „zdradzie fundamentów polskiego patriotyzmu”, z kolei Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej ostro skontratakował opozycję, zarzucając jej „pławienie się w budowaniu nienawiści”.

7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie reakcje wywołały wypowiedzi ministra Szeptyckiego o UPA.
  • Dlaczego wypowiedzi posłów prawicy są krytykowane przez opozycję.
  • Co Radosław Sikorski powiedział o nacjonalistycznych szarżach.
  • Jak decyzja Zełenskiego wpływa na relacje polsko-ukraińskie.

Awantura w studiu Radia ZET. „Wasze zachowanie jest haniebne”

W piątek wiceminister nauki Andrzej Szeptycki zapytany przez radio TOK FM o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, stwierdził, że „to była formacja, która - niezależnie od tego, o czym pan mówi o zbrodni wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna”. - To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, ukraińscy żołnierze niezłomni - dodał Szeptycki.

- Każdy, kto w rządzie powie, że UPA to są żołnierze wyklęci, nie tylko sprzeniewierza się polskiej racji stanu, ale zdradza fundamenty polskiego patriotyzmu. Ktoś, kto tak mówi, zasługuje na najgorsze określenia i epitety - skomentował w programie „7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET”  Tobiasz Bocheński ( PiS). Tym samym odniósł się do słów kandydata na premiera Prawa i Sprawiedliwości Przemysława Czarnka, który we wtorek w Sejmie stwierdził m.in., że rząd to pasożyci i zdrajcy narodu polskiego. Następnie zażądał przerwy w obradach i zwołania konwentu seniorów „w celu wyjaśnienia, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”. Z kolei były poseł PiS Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską dotyczącą „ukrainizacji w administracji publicznej”.

- Wykorzystanie historii w taki sposób, jak zrobił to Czarnek, czy często robi Kaczyński, jest haniebne. Pławicie się w budowaniu nienawiści. Dzielicie Polskę w obrzydliwy sposób, odwołując się do najgorszych emocji i najtrudniejszej historii. To jest absolutnie cyniczne, bo na tym chcecie budować swoje poparcie, bo boicie się spadających sondaży i tego, że nie macie szans na zwycięstwo. To szkodzi Polsce i nam wszystkim - powiedział  Grzegorz Schetyna ( KO).

Oglądaj

Również wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski uznał za skandaliczne ostatnie wypowiedzi posłów prawicy o Ukraińcach w Polsce. - Polska jest ojczyzną wszystkich swoich obywateli niezależnie od pochodzenia, nacjonalistyczne szarże to jest przywołanie upiorów z ciemniejszych kart polskiej historii - oświadczył. Głos w sprawie zabrał także premier Donald Tusk, podkreślając w Sejmie, że jeżeli pochodzenie, rasa czy kolor skóry zaczną decydować, to opozycja też padnie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzyma. - Pojedyncze wyzwiska formułowane przez polityków opozycji będą ośmielać większe grupy ludzi do pogardy dla ludzi o innym pochodzeniu - dodał. Według Tuska takie słowa wypowiadane przez polityków będą ośmielały coraz większe grupy, by siać ksenofobię, pogardę dla ludzi o innych poglądach czy pochodzeniu, które „nie odpowiada wzorom czystej polskości i rasy”.

Politycy koalicji uderzają w opozycję. „Prawica bardzo brzydko się bawi”

Prowadzący Andrzej Stankiewicz zapytał także polityków, jak oceniają zachowanie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nazwał ukraińską jednostkę wojskową imieniem „Bohaterów UPA”. - To jest fatalne i to szkodzi relacjom z Polską, buduje w Polsce możliwość takich zachowań i wypowiedzi, jakie słyszeliśmy z ust Przemysława Czarnka. Brak przewidywalności politycznej tego, jakie skutki może wywołać decyzja Zełenskiego, jest fatalne. Jednak my nie możemy tego eskalować - powiedział Schetyna.

- Decyzja ta zhanibła ofiary rzezi wołyńskiej. Zełenski strzelił nie tylko sobie, ale także Ukraińcom w Polsce w kolano, ponieważ to oni znaleźli się w trudnej sytuacji z nie swojej winy - powiedział w Radiu ZET Andrzej Szejna ( Lewica). - PiS postanowiło przekuć to na paliwo polityczne. Na fali oburzenia chcą wywołać falę nienawiści, hejtu i zaatakować społeczeństwo ukraińskie, nie patrząc na to, że mogą w ten sposób wywołać podziały polityczne między Polską i Ukrainą, których nie zakopiemy przez lata - dodał.

Do słów polityków opozycji z sali sejmowej odniósł się także Krzysztof Hetman z PSL. - Polska prawica bardzo brzydko się bawi, ponieważ grzebanie ludziom w metrykach, wyciąganie pochodzenia, sprawdzanie korzeni rodzinnych, sugerowanie, że ktoś jest mniej polski, ma mroczne konotacje, biorąc pod uwagę historię XX w. - powiedział polityk w Radiu ZET.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET