Polska prawica zaangażowana w wybory na Węgrzech. „Widzimy wiele zbieżności"
Andrzej Stankiewicz i jego goście w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET poruszyli temat zaangażowania się polskiej prawicy w wybory na Węgrzech, które mogą zakończyć niemal dwie dekady rządów Viktora Orbana. Sebastian Kaleta z PiS tłumaczył to analogiami do sytuacji z Polski z 2023 roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zbieżności zauważył Sebastian Kaleta między wyborami na Węgrzech a Polską.
- Dlaczego Bartosz Arłukowicz krytykuje wsparcie PiS dla Orbana.
- Co Joanna Scheuring-Wielgus mówi o ukrywających się politykach PiS na Węgrzech.
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
W tę niedzielę gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Adam Jarubas - Polskie Stronnictwo Ludowe, Sebastian Kaleta - Prawo i Sprawiedliwość, Bartosz Arłukowicz - Koalicja Obywatelska, Michał Wawer – Konfederacja oraz Joanna Scheuring-Wielgus – Lewica.
Jednym z głównych tematów rozmów zebranych polityków były wybory na Węgrzech, w które mocno zaangażowali się polscy politycy. Jak tłumaczył Sebastian Kaleta z PiS, można dostrzec wiele analogii do sytuacji w naszym kraju.
- Widzimy wiele zbieżności między tym, co się dzieje w kampanii węgierskiej, a tym, co się działo w 2023 roku w Polsce, czyli wielki fałsz. Unii Europejskiej bardzo zależy na tym, żeby obalić rząd Orbana - mówił.
Ziobro i Romanowski staną przed sądem?
Bartosz Arłukowicz zarzucał Kalecie, że PiS wspiera Orbana, bo ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego podoba się oligarchiczny system, jaki ten stworzył jego zdaniem na Węgrzech. Z kolei Joanna Schoering-Wielgus przypominała, że ukrywa się tam dwóch polityków PiS. - Na Węgrzech ukrywa się Ziobro i Romanowski. Kiedy dojdzie do wygranej lidera Tiszy, to mam nadzieję, zobaczę w końcu Ziobrę przed sądem - powiedziała posłanka.
W obronie węgierskiego premiera stawał również Michał Wawer. - Popieramy Orbana, bo potrzeba w Unii głosu konserwatywnego i to nie jest tylko kwestia Węgier. To jest kwestia współpracy partii, które w wielu sprawach mają podobne poglądy, chociaż interesy narodowe są czasem rozbieżne - mówił. - Viktor Orban nie jest politykiem prorosyjskim, jest politykiem prowęgierskim. Prorosyjski to był pierwszy rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u - dodawał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET