Google Maps zmuszone do zmian. Użytkownikom się to nie spodoba

2 min. czytania
08.03.2024 14:14
Obserwuj nas na Google

W popularnej aplikacji Google Maps nastąpiła poważna zmiana, które może nie przypaść do gustu użytkownikom. Okazuje się, że "aktualizację" wymusiły nowe przepisy Unii Europejskiej. "UE rozwiązało problem, którego nikt nie miał?" - pyta w mediach społecznościowy profil zajmujący się bezpieczeństwem w sieci. Sytuację wyjaśnia też Google, które pisze o "trudnych kompromisach"

Zmiany w Google Maps
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Od 2005 roku miliony ludzi mogą korzystać z funkcjonalności, jakie daje aplikacja Google Maps - jednego z najpopularniejszych narzędzi do nawigacji czy planowania podróży. W mapach wprowadzono jednak zmiany, które nie spodobają się użytkownikom. Co ciekawe, sprawa dotyczy tylko krajów Unii Europejskiej i zostały na firmie poniekąd wymuszone. 

Zmian w Google Maps. "UE rozwiązało problem, którego nikt nie miał?"

Wprowadzone zmiany wynikają z europejskiej regulacji o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act). Co to oznacza dla użytkowników? Okazuje się, że w wynikach wyszukiwania Google nie da się już kliknąć mapkę, która przekieruje nas do aplikacji. 

O sprawie napisał w mediach społecznościowych profil "Sekurak", zajmujący się bezpieczeństwem w sieci." Widzieliście już może, że na wynikach Google nie można kliknąć mapkę Google Maps? To jakiś błąd? Okazuje się, że nie, to nowa Regulacja EU" - czytamy. W dalszej części postu wyjaśniono w skrócie, co i dlaczego się zmienia:

  • Funkcja z Google Maps działa poza EU, nie działa tylko w Europie (można to potwierdzić korzystając z VPN).
  • Wszystko za sprawą europejskiej regulacji Digital Markets Act. W skrócie - UE: "Nie możemy pozwolić gigantom internetowym na łatwe cross-promowanie swoich produktów".
  • Powstają proste tutoriale, jak w rozszerzeniach do przeglądarek włączyć ponownie klikalność mapki w wynikach wyszukiwania Google.
Redakcja poleca

"Jak myślicie - czy cała akcja to ruch w dobrą stronę, czy raczej rozwiązanie przez UE problemu, którego nikt nie miał. Ze szkodą dla użytkowników" - zapytał na koniec wpisu profil "Sekurak". "Kiedy ostatnio UE wprowadziła coś, z czego większość byłaby zadowolona?" - zapytał w odpowiedzi jeden z użytkowników Twittera.

Google wyjaśnia. "Szereg trudnych kompromisów"

Sprawę wyjaśnia też Google. "Naszym celem zawsze było tworzenie produktów, które są pomocne, innowacyjne i bezpieczne. Szereg nowych przepisów wiąże się z trudnymi kompromisami, które będą miały wpływ na osoby i firmy korzystające z naszych produktów" - napisała firma. 

"Na przykład zmiany w wynikach wyszukiwania mogą skierować większy ruch do dużych pośredników i agregatorów, a mniejszy do bezpośrednich dostawców, takich jak hotele, linie lotnicze, sprzedawcy i restauracje. W przypadku konsumentów niektóre funkcje, które opracowaliśmy, aby pomóc ludziom szybko i bezpiecznie załatwiać sprawy w Internecie - np. udostępnianie rekomendacji dotyczących różnych produktów - nie będą już działać w ten sam sposób" - podano.

Źródło: Radio ZET/Twitter

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET