Zamknij

Kamil Bortniczuk: W kolejnej kadencji A.Duda będzie w pełni niezależny od PiS

08.07.2020 06:40

- Zrobiła się taka burza w oparciu o jedno słowo, które prezydent powiedział w ferworze dość intensywnej debaty, bez przeciwnika, ale jednak debaty – mówi gość Radia ZET Kamil Bortniczuk, pytany o wypowiedź prezydenta na temat szczepień.

Polityk Porozumienia dodaje, że „po godzinie bardzo intensywnych wypowiedzi pana prezydenta, padło jedno słowo za dużo, które momentalnie po programie sprostował”. - Szukanie dziury w całym jest nie na miejscu – uważa Bortniczuk. Jego zdaniem „nerwowa reakcja pana prezydenta pokazuje, że jego stanowisko jest jasne i denerwuje go to, że ktoś próbuje na siłę wmawiać mu, że jest inaczej”. – Uważa to za manipulację, że na ostatniej prostej ktoś próbuje robić z niego kogoś, kim nie jest – komentuje gość Radia ZET.

"Noworodki na tak wczesnym etapie szczepi się chyba tylko w Polsce, Bułgarii i Rumunii"

Dopytywany o to, czy szczepi swoje dzieci, a ma ich czworo, Kamil Bortniczuk odpowiada: - Różnie to bywa. - W przypadku najstarszej córki mieliśmy jeden bardzo przykry incydent związany ze szczepieniem. Staram się dobierać te szczepienia, które są niezbędne – tłumaczy poseł klubu PiS. Podkreśla, że nie jest antyszczepionkowcem, ale „w idealnym świecie o tym kogo i kiedy szczepić powinni decydować specjaliści, niezależni od branży farmaceutycznej, która te szczepionki produkuje”.  - Nie jestem specjalistą od szczepień, ale kalendarz szczepień w Polsce jest na tyle bogaty, że noworodki na tak wczesnym etapie szczepi się chyba tylko w Polsce, Bułgarii i Rumunii. W krajach zachodniej Europy dawno postanowiono od tego odejść – komentuje gość Radia ZET.

Kamil Bortniczuk: Andrzej Duda w kolejnej kadencji będzie w pełni niezależny od PiS

- Andrzej Duda w drugiej kadencji będzie w pełni niezależny od swojego środowiska. Nie będzie miał w perspektywie 5 następnych lat kolejnych wyborów – zapowiada poseł klubu PiS Kamil Bortniczuk. Polityk dodaje, że prezydent już w tej kadencji „wybijał się na niepodległość”. – Udowodnił swoim działaniem, że jest samodzielny. Zawetował kilka spraw, na których PiS bardzo zależało – mówi gość Beaty Lubeckiej. – Jest jedynym w pełni niezależnym kandydatem – ocenia Bortniczuk. Polityk obozu rządzącego uważa, że Andrzeja Dudę z jego środowiskiem łączy „wspólnota poglądów, wspólne spojrzenie na bardzo wiele polskich spraw, ale tam, gdzie prezydent zdecydował się na weto, to skutecznie je postawił”.

Bortniczuk o ludziach związanych z PiS na debacie w Końskich: Być może lepiej byłoby, gdyby się tam nie znaleźli. Ale ktoś miał ich nie wpuszczać?

- Być może lepiej byłoby, gdyby te osoby się tam nie znalazły, ale co, ktoś miał sprawdzać czy te osoby kandydowały wcześniej w wyborach i nie wpuszczać ich? – mówi polityk Porozumienia Kamil Bortniczuk w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Odpowiada w ten sposób na pytanie o to, dlaczego w Końskich, prezydentowi pytania zadawali ludzie związani z PiS. - Końskie to niewielka miejscowość. Ja pochodzę z Głuchołaz. Gdyby w Głuchołazach była taka inicjatywa i ludzie mogliby przyjść i zadawać pytania, to byliby to ludzie aktywni społecznie, którzy albo są w jakichś partiach albo kandydują w wyborach – dodaje poseł. Bortniczuk komentuje, że gdyby był sztabowcem Rafała Trzaskowskiego, to doradzałby mu pojawienie się w Końskich. - Mógł tam tylko wygrać, niewiele mógł stracić – uważa gość Beaty Lubeckiej. Dopytywany o to, czy przed drugą turą wyborów odbędzie się jeszcze debata Duda-Trzaskowski, odpowiada, że „był na to czas”.

"Jakiś niemiecki dziennikarz, w impertynencki sposób wzywa polskiego prezydenta na dywanik"

Niemcy chcą nam wybrać prezydenta? - Ja bym się tak daleko nie posuwał, ale gdyby mnie ktoś oskarżył o tak haniebne czyny w tak haniebnej formie, zestawiając moje zdjęcie z bardzo brzydkimi cytatami, to też by mną kierowały emocje – mówi Kamil Bortniczuk. Komentuje w ten sposób publikację „Faktu”, dotyczącą ułaskawienia mężczyzny skazanego za molestowanie seksualne córki. Dopytywany o reakcję niemieckich mediów, polityk Zjednoczonej Prawicy odpowiada, że „jakiś niemiecki dziennikarz, w sposób impertynencki wzywa polskiego prezydenta na dywanik”. - To jest w porządku, powinniśmy sobie na to pozwalać?! Mało tego, możemy wykazać powiązania naczelnej i wicenaczelnej z Platformą Obywatelską – dodaje. Bortniczuk nie ma wątpliwości, że „w założeniach Faktu, kierownictwa tej gazety, w założeniach polityków PO” było pognębienie Andrzeja Dudy i wyniesienie do zwycięstwa Rafała Trzaskowskiego.

Kamil Bortniczuk: Porozumienie zajmie się swoimi sprawami po wyborach

Pytany o to, czy Jarosław Gowin straci przywództwo w Porozumieniu, członek jego partii komentuje, że „Porozumienie zajmie się swoimi sprawami po wyborach a decyzje będą komunikowane”.

RADIOZET/MA