Zamknij

Krzysztof Bosak: Liczymy, że Braun przyćmi pozostałych kandydatów

05.03.2021 06:45
Krzysztof Bosak
fot. RadioZET

- W Rzeszowie może być klęska urodzaju i Grzegorz Braun, jako silna osobowość, może pozostałych kandydatów przyćmić. Na taki efekt trochę liczymy – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak o wyborach na prezydenta Rzeszowa.

Zdaniem lidera Konfederacji, jeśli Braun zrobił dobry wynik w uznawanym za liberalny Gdańsku, to na konserwatywnym Podkarpaciu może zdobyć jeszcze więcej głosów. – To silny lider. Pomimo mocno konserwatywnych poglądów, ma zdolność pozyskiwania wyborców z innych partii. Np. PiS w Gdańsku nie wystawił kandydata i część wyborców PiS zagłosowała na naszego kandydata – ocenia polityk. Bosak zaznacza, że wybory w Rzeszowie są „prestiżowe”, ponieważ „Podkarpacie ma stereotyp bastionu PiS i każda partia, która pokaże, że jest w stanie odbierać wyborców PiS, pokaże swoją skuteczność jako partia opozycyjna”.

"W mediach mówi się o opozycji w kontekście Lewicy czy KO - nie bardzo mi się to podoba"

- Konfederacja jest poważną, prawicową opozycją programową względem rządów PiS. Tak chcemy być widziani – mówi gość Beaty Lubeckiej. - Nie bardzo mi się podoba, że w mediach głównie mówi się o opozycji w kontekście Lewicy czy KO – dodaje Krzysztof Bosak. Jego zdaniem te partie „są nieskuteczne w odciąganiu wyborców od PiS”. - Wyborcy PiS często oczekują zaakcentowania wartości konserwatywnych czy swojego patriotyzmu a tamte partie mają z tym poważnym problem – tłumaczy Gość Radia ZET.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego – wraz z lokalnymi działaczami – występowali na konferencji prasowej bez maseczek, Bosak odpowiada: - Staram się stosować do obowiązujących zarządzeń, ale na czas konferencji zdejmuję maseczkę i robi tak wiele polityków na świecie – m.in. obecny prezydent USA. - To jest kwadratura koła – uprawianie polityki na poziomie lokalnym i maskowanie swojej twarzy – komentuje polityk Konfederacji.

- Dziwny standard pracy, jak na ministra kultury, żeby zachowywać się jak troll internetowy i bawić się w takie niskie złośliwości – mówi o Piotrze Glińskim, Gość Radia ZET Krzysztof Bosak. „Znany celebryta, p. poseł Bosak lobbuje za zagranicznymi koncernami!” – napisał minister, o sprzeciwie Bosaka wobec opłaty reprograficznej. - Kompletną bezczelnością jest stwierdzenie, że ja zalobbowałem na rzecz korporacji. Wyrażenie swojej opinii przed Ministerstwem Kultury nie jest lobbingiem tylko normalnym uczestniczeniem w debacie publicznej. Staję w obronie konsumentów, nabywających elektronikę – komentuje lider Konfederacji. Bosak dodaje, że opłata reprograficzna nie jest jednorazowa, jak twierdzi min. Gliński, ponieważ „mamy ją odprowadzać tak samo, jak podatek VAT – przy każdym kupionym sprzęcie”.

- To, co proponuje, jest uruchomieniem transferu kapitału z kieszeni zwykłego Polaka do kieszeni elit artystycznych i strasznie mi się to nie podoba – mówi Gość Radia ZET. - Jestem zdumiony odpornością społeczeństwa na wprowadzanie nowych podatków i drenowanie kieszeni podatników ciągle nowymi podwyżkami – kwituje Krzysztof Bosak.

Krzysztof Bosak o Danielu Obajtku: Wysoki poziom cwaniactwa, prowadzony niepohamowaną ambicją. Może to właściwe kompetencje…

- Mam problem, jak się w tej sprawie wypowiedzieć. Z jednej strony chciałbym, żeby spółkami Skarbu Państwa zarządzali ludzie krystalicznie czyści, ale jeśli publikacje ujawniły wysoki poziom cwaniactwa, to myślę sobie, że może właśnie ma właściwe kompetencje [którą są potrzebne, by przetrwać w spółkach SP – red.] – mówi Krzysztof Bosak, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o prezesa Orlenu. - Jest prowadzony niepohamowaną ambicją i chęcią zaspokojenia oczekiwań lidera partii rządzącej. To rzeczy dużo bardziej niebezpieczne niż to, co robił jako wójt Pcimia – uważa lider Konfederacji. Jego zdaniem Daniel Obajtek nigdy nie był przez PiS brany pod uwagę, jako kandydat na premiera.

Pytany o współpracę Konfederacji z Solidarną Polską, polityk odpowiada, że „rozsądna partia, która chce realizować swój program, nie wyklucza współpracy z nikim”. - Ale nie widzę powodu, żebyśmy wyróżniali jedną, konkretną partię – dodaje Bosak. Jego zdaniem w partii Zbigniewa Ziobry jest „sporo wartościowych ludzi”. - Co oni przez ostatnie 5 lat robią na zapleczu rządu PiS, który realizuje odmienny program, to ja nie wiem – komentuje. Dopytywany o wspólną listę Konfederacji i Solidarnej Polski, Gość Radia ZET uważa to za „bardzo mało prawdopodobne”, dodaje jednak: - Wykluczyć nie można niczego, bo Konfederacja chce rosnąć.

"Z jednej strony żal człowieka..."

- Poznałem Tomasza Greniucha. Wydaje mi się nawet, że spotkałem go na swojej pierwszej w życiu manifestacji. Nasz kontakt był bardzo luźny. W zasadzie tylko wiedziałem, jak się Tomek Greniuch nazywa i że działał w ONR – mówi o byłym szefie wrocławskiego IPN-u. - Bliższe koleżeństwo czy przyjaźń nigdy nas nie połączyło, ale przez lata śledziłem jego rozwój i karierę – dodaje Bosak. - Z jednej strony żal człowieka, który płaci – mimo dorobku naukowego i wytonowania swojej postawy – funkcją za błędy młodości. Z drugiej strony, jeśli IPN ma skutecznie reprezentować państwo na forum międzynarodowym, to trudno byłoby to realizować – komentuje Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA