Zamknij

Marek Migalski: Przykład sylwestra puentuje ostatni rok rządzących

31.12.2020 06:30

- Przykład z sylwestrem, że to jest chyba apel a może zakaz a może godzina policyjna – nikt nic nie wie – podsumowuje, puentuje to, co działo się w tej materii przez ostatni rok, ze strony rządzących – mówi Gość Radia ZET, politolog i profesor Uniwersytetu Śląskiego Marek Migalski.

Jego zdaniem zachowanie rządzących w 2020 roku bardziej przeszkadzały w budowaniu zaufania do naukowców, profesorów, świata nauki niż pomagały a decyzje były „od Sasa do Lasa”. - Według oficjalnych statystyk w Polsce umarło [przez koronawirusa – red.] 28 tys. obywateli RP, w Szwecji 8 tys. Szwedów jest mniej więcej 10 mln, procent ten sam i król Szwecji przeprosił wszystkich Szwedów. W Polsce jest odwrotnie. Rząd uważa, że sobie świetnie poradził – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

"To demoralizujące dla obyczajów publicznych i powagi państwa"

- Bardzo ciekawe dla politologa w tym roku było odkrycie potęgi państwa – mówi Migalski. Tłumaczy, że bez wprowadzania stanu wyjątkowego, wojennego czy stanu klęski żywiołowej, państwo może „zamknąć na cztery spusty wiele branż, uwięzić nas w domach”. - To dla mnie najbardziej fascynująca rzecz. Państwo może zrobić z nami wiele bez podstawy prawnej – ocenia politolog. Dodaje, że poza tym „notable partyjni i państwowi” systematycznie łamali przepisy. – Począwszy od 10.04, wszyscy pamiętamy całą wierchuszkę PiS bez maseczek, potem kampania. To demoralizujące dla obyczajów publicznych i powagi państwa – mówi Marek Migalski.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, kto jest największym wygranym 2020 roku, Gość Radia ZET odpowiada, że Andrzej Duda. - Przez kolejne 5 lat będzie mógł udawać, że jest prezydentem i myślę, że on jest najbardziej zadowolony – komentuje. Migalski dodaje, że tak naprawdę prezydenta nie mamy już od 2005 roku, bo ani Lech Kaczyński ani Bronisław Komorowski nie byli samodzielnymi podmiotami. Najważniejsze wydarzenie polityczne? Politolog wskazuje właśnie na wybory prezydenckie, które „ustawiły” resztę politycznych wydarzeń w 2020 roku.

Wygrany po stronie opozycji? "Szymon Hołownia"

- Bez wątpienia Szymon Hołownia. Jego bardzo dobry wynik w wyborach był bardzo dużym zaskoczeniem. Poparcie nie rozsypało się. W ciągu półrocza po wyborach się umocnił – ocenia politolog Marek Migalski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o „wygranych” 2020 po stronie opozycji. - Hołownia kończy rok na pudle, jego ruch jest systematycznie na 3 miejscu – dodaje.

Gość Beaty Lubeckiej ocenia również, że to był zły rok dla Platformy Obywatelskiej. - Przegrała wybory prezydenckie, które były do wygrania. To nie było tak, że Andrzej Duda był nie do pokonania. Trzaskowski popełnił w II turze kardynalne błędy – nie podjął sprawy ułaskawienia pedofila i nie pojechał do Końskich – komentuje Migalski. Dopytywany o ruch Rafała Trzaskowskiego, Gość Radia ZET odpowiada, że „umarł nim się narodził”. - To przenoszona ciąża. Ta wielka energia, rzekomo 10 mln osób to się rozeszło. To, co miało być nowym otwarciem dla PO, okazało się falstartem – uważa Marek Migalski.

"Najbardziej smutny obrazek to premier z seniorami"

- Najbardziej smutnym obrazkiem 2020 roku jest premier RP, który 1 lipca krzyczy w towarzystwie seniorów i do seniorów, żeby oni się tego wirusa już nie bali – mówi politolog. - Premier RP, którego celem jest ochrona obywateli, cynicznie nawołuje emerytów, którzy są najbardziej narażeni na wirusa, żeby oni się nie bali. Jeżeli coś mnie doprowadziło do płaczu, to byłem bliski wówczas tego – komentuje.

"Gdyby zrezygnował z polityki, to jego życie straciłoby sens"

Jarosław Kaczyński wycofa się z polityki w 2021 roku? - Dla niego  polityka, a w szczególności partia, jest jedynym, co ma w życiu. We wszystkich innych sferach życia może się uznać za nieszczęśliwego – ocenia gość Beaty Lubeckiej. - Partia i polityka są jego jedynymi namiętnościami. Gdyby zrezygnował z polityki, to jego życie straciłoby sens. I on o tym wie – dodaje.

Strajk Kobiet? - To było jedyne wydarzenie polityczne takiej wagi, jak wybory prezydenckie. Ale wydaje się, że Strajk Kobiet wygasł. Zaczyna się taki proces, jaki był przy okazji KOD-u. Krótko po wyborach jest wybuch złości, wkurzu społecznego, ale z manifestacji na manifestację te protesty słabną. Stało się, ale już się nie będzie dziać – komentuje Gość Radia ZET.

Marek Migalski: Lech Wałęsa szkodzi opozycji

Który celebryta popierający opozycję najbardziej jej szkodzi? - Lech Wałęsa. On jest dziś celebrytą. Zamęcza ludzi tym, że jest bankrutem – uważa politolog. - Ktoś, kto będzie w dalszym ciągu zapraszał Lecha Wałęsę na konwencje polityczne, szykuje sobie klęskę polityczną – dodaje.

RADIOZET/MA