Zamknij

Prof. Środa: Będzie więcej przypadków niejawnego dzieciobójstwa. Chory kraj

03.02.2021 07:10

- Polki będą się bały zachodzić w ciążę. To tak, jakby się pani skazywała na potencjalne tortury – mówi o wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, Gość Radia ZET prof. Magdalena Środa.

- Jestem prawie przekonana, że w Polsce będzie coraz więcej przypadków niejawnego dzieciobójstwa, bo kobiety nie będą zgłaszały niechcianej ciąży. Będą sobie radziły tak, jak w wieku XVIII czy XIX – uważa etyczka i filozofka. Prof. Środa ocenia, że nasza wizja, rzeczywistość jest „mroczna”. - W jakimś niewiarygodnym tempie cofamy się do XVIII wieku, kiedy kobiety były traktowane jak niepełnosprawne, niezdolne do odpowiedzialności, obciążone histerią itd. – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem etyczki, albo w Polsce stworzy się teraz bardzo intensywna turystyka zagraniczna, żeby kontrolować ciążę poza granicami kraju albo powstanie podziemie, co będzie związane ze zróżnicowaniem klasowym. - Jestem teraz na wsi. Żadna z tych pań, które mają 2, 3 czy 4 dzieci nie wyjedzie stąd za granicę. Trzeba mieć pieniądze, inicjatywę. Pewnie będzie bardzo wzmocniona „pomoc” przez internet, ale wytworzy się podział klasowy – podkreśla prof. Magdalena Środa.

"Trudno powiedzieć czy pisał do TK czy dyrektor Rydzyk"

Dopytywana przez Beatę Lubecką o uzasadnienie wyroku TK ws. aborcji, odpowiada, że nieścisłości w tej sprawie to mało powiedziane. - Pomyślałam sobie, że tego nie mógł pisać prawnik. To ktoś, kto nie czytał konstytucji i nie widzi, że kobieta ma prawa, jest pełnym bytem – dodaje prof. Środa. - Trudno mi powiedzieć czy to naprawdę napisał Trybunał czy dyrektor Rydzyk. Nie wiem. Wiadomo, że żyjemy dziś w kraju autorytarnym – ocenia Gość Radia ZET.

Prof. Środa: Żyjemy w chorym, autorytarnym kraju

Pytana o Strajk Kobiet i wdarcie się na teren Trybunału Konstytucyjnego, prof. Magdalena Środa odpowiada, że najchętniej w ogóle nie popierałaby walki. - Mam bardzo pacyfistyczne nastawienie, ale jak słyszę, że kobiety są strasznie radykalne albo bardzo agresywne, to mówię sobie: hola! To rządy są bardzo radykalne wobec kobiet – komentuje. Jej zdaniem żyjemy w chorym kraju, do którego doprowadziły kolejne rządy. - A to, co robi w tej chwili PiS to radykalna eskalacja – dodaje Gość Radia ZET.

- Na pewnym etapie walka o prawa musi przyznać bardziej radykalne formy. Nikt nie będzie bomb podkładał, ale ten poziom radykalizmu, który mamy dziś, jest adekwatny – tak działania Strajku Kobiet ocenia dzisiejszy Gość Radia ZET, prof. Magdalena Środa. - Sama się zradykalizowałam, bo popieram te wulgaryzmy. Tzn. nie popieram, ale uważam, że nie da się inaczej. Od 30 lat manifestuję, pikietuję, podpisuję listy. Cały wachlarz pacyfistycznych, łagodnych sposobów protestu został wyczerpany – podkreśla feministka. Dopytywana przez Beatę Lubecką o wdzieranie się na teren Trybunału Konstytucyjnego, prof. Środa odpowiada, że pewnie sama nie wspięłaby się na płot, ale będzie biła brawo tym, którzy to robią.

Uzasadnienie przemocy? - Rząd tak strasznie eskaluje dyskryminację wobec kobiet, że wydaje się, że tylko przemoc może go zatrzymać. Temu rządowi nie można odpowiedzieć inaczej jak właśnie przemocą  – komentuje filozofka i etyczka i podkreśla, że wszystkie inne możliwości zostały wyczerpane. Jej zdaniem kobiety powiedziały „dość”. - Co można więcej zrobić? Pokornie godzić się na rodzenie martwych dzieci, żeby nie używać przemocy? – mówi Gość Radia ZET. - Wiosna będzie nasza – zapowiada prof. Magdalena Środa.

- Namawiam organizatorki Strajku Kobiet, będę się starała to robić, żeby znaleźć jakieś przełożenie polityczne – zapowiada prof. Magdalena Środa. - Budować partię albo potężny ruch polityczny, szukać swoich przyczółków w parlamencie – dodaje etyczka i filozofka. - Nie chce mi się trochę wierzyć, że ta władza będzie jeszcze długo obowiązywać – komentuje.

"Wszystkie kobiety, które dokonały aborcji i które znam mówią, że aborcja jest ok"

Pytana przez Beatę Lubecką o dzieci, które krzyczą na proteście, że aborcja jest ok, prof. Magdalena Środa odpowiada, że w ogóle nie jest tym zszokowana. - Aborcja dla wielu kobiet jest ok. Wszystkie kobiety, które znam i dokonały aborcji mówią, że aborcja jest ok i uwolniła je od poważnego problemu – mówi etyczka. Podkreśla, że nie ma czegoś takiego jak syndrom postaborcyjny. - To jest wymyślone – zaznacza.

RADIOZET/MA