Zamknij

Sikorski o rządzących: Są nieudacznikami i frajerami w polityce zagranicznej

21.01.2021 06:20
Radosław Sikorski
fot. RadioZET

- Nasi przywódcy postawili Polskę w sytuację, w której mamy złe relacje z sąsiadami, złe relacje z całą Unią Europejską, krytykują nawet Papieża a teraz w Waszyngtonie są postrzegani jako wyspa trumpizmu w Europie – mówi Gość Radia ZET, były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Jego zdaniem przedstawiciele administracji Joe Bidena będą teraz bardziej ważyli słowa, ale „mówili o Polsce w jednym rzędzie z Węgrami, a nawet Białorusią”. - Słyszy się, że będzie kongres międzynarodowy, prodemokratyczny. Musimy zadać sobie pytanie, czy Polska będzie jego uczestnikiem czy terenem misyjnym, przedmiotem troski – radzi europoseł PO. Podkreśla, że polski rząd musi coś zrobić, żeby „wyrwać Polskę z tej izolacji”. – Mogę podpowiedzieć co, ale poprzednio mnie nie słuchali, gdy mówiłem im, żeby nie stawiać wszystkich kart na Trumpa – komentuje Gość Radia ZET. Dlaczego nie słuchali? - Bo były rady różnych mądrali, amatorów wziętych z ulicy do MSZ, którzy doradzali – pełną parą na Trumpa. To poważne błędy zacietrzewienia ideologicznego i polityki zagranicznej – uważa były szef polskiej dyplomacji.

Pytany przez Beatę Lubecką o Witolda Waszczykowskiego, który powiedział w „Gościu Radia ZET”, że amerykańskie wybory nie były uczciwe, Radosław Sikorski odpowiada, że łatwo można się wyzłośliwiać, ale należy ustalić fakty a te świadczą o dochowaniu wszelkich procedur. - Jeżeli polska polityka zagraniczna jest prowadzona na podstawie działalności jakichś internetowych trolli prawicowych w Stanach, jakichś zupełnie szalonych od czapy ludzi, to jest to niepoważne i niebezpieczne – ocenia były szef MSZ.

- To amerykański gentleman starej daty i amerykański polityk starej daty. Nie szuka podziałów, żeby je wzmocnić tylko próbuje zdobywać ludzi i się zakumplować. Było widać wczoraj godność, troskę. Zupełnie inny klimat – mówi Gość Radia ZET, pytany o zaprzysiężenie Joe Bidena. Były szef polskiej dyplomacji ocenia, że było ono zrobione „z godnością i z klasą”. - Jedyną osobą, która zachowała się bez klasy, to ustępujący prezydent – dodaje.

"Trzeba się pojednywać, ale można to zrobić tylko na bazie prawdy"

Pytany o przemówienie nowego prezydenta USA, plany posklejania Ameryki i niezgodę, która nie może prowadzić do rozpadu jedności, Sikorski uznaje te słowa za bardzo ważne, odnoszące się również do Polski. - Stany Zjednoczone są krajem wielorasowym, wieloetnicznym, ale w Polsce mamy zimną wojnę domową, plemienną, wywołaną tymi samymi metodami w kraju jednoetnicznym – mówi były szef MSZ. Jego zdaniem nowy prezydent odnosił się do tego, co dzieje się na całym Zachodzie – „brunatnej fali populizmu, kłamstw, radykalizmu”. - Trzeba się pojednywać, ale można to zrobić tylko na bazie prawdy a nie w połowie drogi między kłamstwem a prawdą – ocenia gość Beaty Lubeckiej.

- Są nieudacznikami i frajerami w polityce zagranicznej. Polska powinna być jednym z kierowniczych państw UE, w dobrych relacjach z Niemcami i jednocześnie dobrym sojusznikiem USA – mówi w internetowej części programu były szef MSZ o polskich rządzących.

- Jeśli Trump nie pójdzie siedzieć albo nie da dyla do Rosji, to trzymam kciuki za niego, żeby założył partię. Wtedy wszystkie świrki ultraprawicowe znajdą miejsce w jednej organizacji i nigdy nie dojdą do władzy – mówi były szef MSZ w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Radosław Sikorski liczy na to, że Joe Biden odbuduje USA wewnętrznie. - To kraj, który zawsze podziwialiśmy. Ja też bardzo go lubię. Ale mają bardzo poważne kłopoty wewnętrzne – sypie się infrastruktura, amerykańska demokracja ma poważne problemy – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Pytany o obecnego szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua, odpowiada: - Do tej pory nie odkryłem żadnych oznak działania pana ministra, co jest pozytywne, bo uważam, że jak polityk, szczególnie formacji nacjonalistycznej, aktywnie nie szkodzi, to już alleluja i trzeba się cieszyć. Ocenia również poprzednich szefów MSZ i ustawę o służbie zagranicznej. - Czaputowicz z Waszczykowskim pozwolili na odebranie MSZ kompetencji europejskich i polonijnych a teraz weszła pod obrady Sejmu ustawa, która zrobi to, co PiS zrobił służbie cywilnej – mówi Sikorski. Jego zdaniem likwidacja konkursów w służbie cywilnej była po to, żeby „mierni, ale wierni mogli wprowadzać nowe porządki”. - Nieudacznicy pisowscy, jak już się nachapali w spółkach Skarbu Państwa, to chcą jeszcze zwiedzić trochę świata i zostać ambasadorami czy dyrektorami w MSZ – ocenia Gość Radia ZET.

Polscy rządzący? Europoseł PO ostro ich ocenia. - Są nieudacznikami i frajerami w polityce zagranicznej – uważa Radosław Sikorski. Dodaje, że Polska powinna być jednym z kierowniczych państwa UE, w dobrych relacjach z Niemcami a jednocześnie powinna być dobrym sojusznikiem USA.

- Namawiałem Joannę Muchę do tego, aby stała się twarzą i ekspertem od porażek w walce z pandemią [PiS – red.], ale z jakiegoś powodu nie chciała tej roli przyjąć. Rozmawiałem z nią – mówi europoseł PO Radosław Sikorski, pytany w internetowej części programu o przejście Joanny Muchy do ruchu Szymona Hołowni. - Jestem zaskoczony i zasmucony, bo lubię ją i szkoda, że odeszła – podkreśla gość Beaty Lubeckiej.

Hołownia? "Efektywny kaznodzieja medialny"

Sikorski ocenia, że „użyteczność” Polski 2050 Hołowni polega na tym, że „jako świecki kaznodzieja może być kładką dla tych w PiS, którzy uważają, że to szaleństwo idzie za daleko, żeby przejść na jasną stronę mocy”. - Mam nadzieję, że on pomoże w przywróceniu Polsce praworządności a nie tylko będzie walczył o palmę przywództwa po stronie opozycji – mówi polityk. Gość Radia ZET podkreśla, że Szymon Hołownia jest „efektywnym kaznodzieją medialnym” i dodaje: - Ale nie ma chociażby osiągnięć naszych rządów, ówczesnej polityki zagranicznej, Stadiony Narodowego, tysięcy dróg… .

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy nie obawia się lawiny odejść z Platformy Obywatelskiej, europoseł partii odpowiada: - Nie sądzę. - To na razie jednostkowy przypadek – ocenia. Jego zdaniem PO to „zorganizowana, sfinansowana siła polityczna, która może odebrać władzę PiS”.

RADIOZET/MA