Zamknij

Karczewski: Czarnek? Kara mu nie grozi. Ale rzadko wydajemy takie decyzje...

09.10.2020 08:04

- Są wyjątki, sytuacje w stanach ciężkich, że za zgodą lekarza rodzina może odwiedzić chorego. Ale rzadko wydajemy takie decyzje, bo nie chcemy transmisji – mówi Gość Radia ZET, lekarz i senator PiS Stanisław Karczewski, pytany o Przemysława Czarnka, który odwiedził babcię w szpitalu, choć obowiązywał tam zakaz odwiedzin.

- Jeżeli był na kwarantannie to nie miał prawa. A nie był więc nie grozi mu kara – dodaje Karczewski.

"Respiratory są. Mam nadzieję, że wystarczy"

Pytany przez Beatę Lubecką o respiratory, Gość Radia ZET odpowiada: - Respiratory są, mam nadzieję, że ich wystarczy. Rząd przespał kilka miesięcy? - To fałszywie postawiona teza. Jesteśmy do tego przygotowani – zapewnia polityk partii rządzącej. - Przewidywaliśmy to. Cały czas mówiliśmy, że grozi nam druga fala jesienią. Mamy jesień, mamy drugą falę – dodaje Stanisław Karczewski. Podkreśla jednocześnie, że rządzący cały czas analizują sytuację epidemiologiczną i w zależności od trendów, ustalają dalsze zachowania i decyzje. - Nasze decyzje nie są polityczne. Posiłkujemy się specjalistami, ekspertami, osobami, które znają się na wirusologii, epidemiologii – dodaje.

"Wszystko byłoby w porządku, gdybyśmy nie musieli walczyć z koronawirusem"

Zatem wszystko jest w porządku? - Wszystko byłoby w porządku, gdybyśmy nie musieli walczyć z koronawirusem, gdybyśmy mogli normalnie pracować w placówkach służby zdrowia, gdyby normalnie pracowała POZ, szpitale… – wylicza senator PiS i lekarz. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czyja to jest wina, Karczewski odpowiada: -Mamy koronawirusa. - Nie możemy mówić, że to wszystko zależy od rządu. Bardzo zależy od nas samych, jak postępujemy i jak reagujemy na obostrzenia – mówi Gość Radia ZET.

Stanisław Karczewski o senatorach PiS, którzy nie poprą „piątki dla zwierząt”: Będą zawieszeni

- Podejrzewam, że konsekwencje będą takie, jak dla posłów. Będą zawieszeni – mówi Gość Radia ZET Stanisław Karczewski, pytany w internetowej części programu o to, co stanie się z senatorami PiS, którzy nie poprą tzw. „piątki dla zwierząt”. Polityk dodaje, że Senat ma już ustalone pewne poprawki do projektu. - M.in. o odszkodowaniach dla rolników, którzy poniosą straty w wyniku zakazu uboju rytualnego – precyzuje Karczewski. Zapowiada, będzie ich w Senacie „bardzo dużo”. – Słyszałem o ok. 200 – mówi Gość Radia ZET. Dopytywany o to, czy PiS pożegnało się już z wsią, Stanisław Karczewski odpowiada: - Jestem przekonany, że tak dużo dobrych rzeczy zrobiliśmy dla rolnictwa, rolników, mieszkańców wsi, że dalej będą z nami.

"Nie róbmy paniki! Nie dramatyzujmy!

Czego lekarz Stanisław Karczewski obawia się najbardziej? - Paniki i tego, co dzieje się w naszych głowach – mówi gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem potrzebna jest nasza praca, cierpliwość, konsekwencja i dyscyplina. - Widzieliśmy ją na samym początku, Polacy byli wystraszeni i stosowali się do wytycznych – komentuje polityk i apeluje do mediów: - Nie róbmy paniki, nie dramatyzujmy!  - Przejrzałem prasę i tam jest pokazany dramat. No ludzie, nie ma dramatu! Nie straszmy ludzi, że jest dramat! Jak zabraknie łóżek to będę mówił, że jest dramat – dodaje Stanisław Karczewski.

Senator PiS: Po 22:00 jest coraz więcej alkoholu...

Gość Radia ZET był również pytany o to, dlaczego lokale gastronomiczne będą otwarte akurat do 22:00. - Jeśli dłużej się przebywa, te rozmowy są bardziej zindywidualizowane… Jest coraz więcej alkoholu i bardzo często ten dystans nie jest przestrzegany – mówi polityk PiS.

Stanisław Karczewski: Jeżeli pojawią się ogniska, to pewnie dojdzie do zamknięcia szkół

- Otwarcie szkół to nie był błąd – ocenia lekarz. - Widzimy, że nie ma to wpływu. Jeżeli pojawią się ogniska, których będzie wiele, to pewnie dojdzie do zamknięcia szkół i nauczania zdalnego – zapowiada.

"Córka cała mi kolację przez okno w samochodzie"

- Wracałem z dyżuru, pojechał do córki na kolację. Zadzwoniła i powiedziała, że da mi kolację i dała mi przez okno w samochodzie. Ma małe dziecko, obawiała się. Byłem trochę zaskoczony, ale myślę, że tak powinniśmy postępować – opowiada Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA