Zamknij

Hołownia: Kościół traktować jak budynek. Nie można uprzejmie prosić księży

29.03.2021 05:00
Szymon Hołownia
fot. RadioZET

- Wprowadzić obostrzenia co najmniej takie, jak w tamtym roku – maksymalnie 5 osób jednocześnie  - odpowiada Gość Radia ZET Szymon Hołownia, pytany przez Beatę Lubecką o to, co zaordynowałby ws. kościołów, jeśli to on byłby dziś premierem.

- Nie można wychodzić i uprzejmie zwracać się razem z biskupem Mizińskim do proboszczów i księży, żeby byli tak łaskawi i przestrzegali prawa, tylko trzeba potraktować Kościół jako budynek – uważa lider Polski 2050. Jego zdaniem „Bóg po to dał nam rozum, prawa fizyki i znajomość praw biologii, żebyśmy wyciągali wnioski a te prawa są jasne – kościół to też budynek i wirus tam też może transmitować”. Gość Radia ZET ocenia, że stanowisko rządu powinno być jednoznaczne i w porozumieniu z episkopatem powinien doprowadzić, żeby obostrzenia były „naprawdę restrykcyjne”. – Bo nawet policja mówi, że nie ma w zwyczaju kontrolować kościołów – komentuje Hołownia.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy był wczoraj z palmą w kościele, Szymon Hołownia odpowiada, że nie, bo „to taki czas, w którym trzeba się powstrzymać, choć bardzo by się chciało”. - To kwestia szacunku do życia ludzkiego, piątego przykazania – mówi Gość Radia ZET.

- Trzeba wprowadzić stan klęski żywiołowej, żeby uporządkować to, co dziś mamy, na bazie prawnej. Żeby było prawo, które pozwala ograniczyć poruszanie się ludzi, jeśli będzie trzeba, ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej zgodnie z konstytucją – uważa Gość Radia ZET, lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Jego zdaniem rząd prezentuje dziś  „taniec od ściany do ściany”. - Na konferencji 26 minut ględzili zanim podali pierwsze konkrety, uprawiali szukanie winnych, kaznodziejstwo i tysiące innych historii – komentuje gość Beaty Lubeckiej. Hołownia ocenia, że „można zwariować”. - My już naprawdę jesteśmy zmęczeni tym tańcem chocholim, odwoływaniem epidemii i uśmiechaniem się do jej końców, znów mówieniem, że jest tragicznie i tak na abarot, 15 razy w ciągu jednej pandemii – mówi Gość Radia ZET.

"Szczepić jak się da i kogo się da"

Szymon Hołownia ocenia, że trzeba maksymalnie zdecentralizować szczepienia i maksymalnie przyspieszyć ich tempo. - Szczepić jak się da, kogo się da, wszystkich chętnych i rzucić wszystkie możliwe siły na ten odcinek, a nie obrażać prywatną służbę zdrowia – mówi założyciel Polski 2050. Dodaje, że kolejnym działaniem, które powinien podjąć rząd jest dopuszczenie do wykonywania zawodu studentów ostatnich lat medycyny. - Tych, którzy zdali egzamin z anestezjologii trzeba uznać za specjalistów i pozwolić pracować. Trzeba dopuścić wszystkich, którzy są zaawansowani na ścieżce medycznej – ocenia Hołownia.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, co dzieje się z programem Polski 2050, dotyczącym naprawy służby zdrowia, który miał być zaprezentowany w marcu, Gość Radia ZET odpowiada: - Zamieniliśmy to kolejnością i dziś przedstawiamy program dot. klimatu, gospodarki, edukacji. Służba zdrowia? - Przedstawimy w ciągu kilku, max kilkunastu tygodni. Postaram się, żeby to nie było dłużej niż 2 miesiące. Ten program jest już w zasadzie napisany, teraz musimy go doszlifować – zapowiada Szymon Hołownia.

"Robi z siebie męczennika, osaczonego przez opozycję"

- Oni mają jakąś fiksację funkcjonalną. Chyba nie potrafią dojść do prostej świadomości, że to oni rządzą Polską. Wciąż mówią: wyście to, wyście tamto – mówi Szymon Hołownia, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wypowiedzi premiera, dotyczące opozycji. - Mateusz Morawiecki robi z siebie męczennika, osaczonego przez opozycję, który chce dobrze a opozycja pcha mu kij w szprychy – uważa lider Polski 2050. Opozycja nie chce współpracować z rządem? - Od początku, kiedy rząd poprosił, nasz Instytut Strategii 2050 za każdym razem, jak rząd prosi, przygotowuje wytyczne. Nasi eksperci siadają, opracowują plan, wysyłamy do rządu, mówimy. Oni oczywiście z tego nie korzystają. Potem, spotkanie w KPRM z opozycją, oczywiście nas nie zaproszono. Dzwoniliśmy do Kancelarii Premiera, że przyjdą eksperci, chętnie podzielimy się wiedzą. Nie, oczywiście nie. Więc niech oni teraz nie gadają, że opozycja nie chce z nimi współpracować – wyjaśnia Gość Radia ZET.

Szymon Hołownia ocenia również kondycję służb specjalnych. - Skandalem jest to, że kolejny raz dochodzi do wycieku kontrolowanego materiałów operacyjnych ze służb. Ten taśmociąg działa. Jest taśma produkcyjna - służby, które powinny chronić naszego bezpieczeństwa, produkują coś na zamówienie partii politycznej a partia, przy użyciu mediów, które powinny być obywatelskiej, robi sobie PR, wstęp do kampanii – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem „prokuratura Ziobry i Święczkowskiego to czasem Gang Olsena”. - Chcieliby być bohaterami wielkich filmów sensacyjnych, ale nie potrafią tego zrobić – komentuje. Szymona Hołownię przeraża to, jak bardzo rządzący mają „w nosie” prawo, zasady i odpowiedzialność.

Szymon Hołownia: Na razie nie planujemy transferów. Czekamy na wybory

- Są różne rozmowy, ale transferów na razie nie planujemy. Osiągnęliśmy nasz cel – mamy koło – mówi Szymon Hołownia w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.

Hołownia podkreśla, że jego ruch czeka na nowe wybory. - Wraz z początkiem kampanii wyborczej będziemy gotowi z kompletem programu i kompletem obsady do ujawnienia, których to ludzi chętnie pokażemy i powiemy, z kim po tę władzę chcielibyśmy iść – zapowiada lider Polski 2050.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o strategię na wybory parlamentarne, Szymon Hołownia odpowiada: - Scenariusz, że startujemy sami jest dla nas wciąż podstawowym scenariuszem, ale wyobrażam sobie również scenariusz, że blokujemy się z kimś. - Po to, żeby metoda D’Hondta zapracowała na korzyść – dodaje. Pytany o wspólną listę z Koalicją Obywatelską, Gość Radia ZET komentuje: - No właśnie nie wiem, bardzo poważnie się zastanawiam, czy dla dobra wyrazistości i tożsamości nas, uczestników polityki, dobra systemu, te karty nie powinny być rozdane inaczej.

RADIOZET/MA