Zamknij

Hołownia o partii: Nazwisko w nazwie dla rozpoznawalności. Potem je odłączymy

06.11.2020 06:12

- Musieliśmy użyć mojego nazwiska, żeby Polska 2050 jak najszybciej poszła wyżej w rozpoznawalności. Kiedy zrobimy badania, które pokażą nam, że ten proces się dokonał, to odłączymy moje nazwisko – mówi Gość Radia ZET, pytany o partię, którą zakłada – Polska 2050 Szymona Hołowni

Hołownia dodaje, że nie potrzebuje swojego nazwiska „do nacierania się teraz statutem nazwy partii” z jego imieniem i nazwiskiem. - Nie jest mi to do niczego potrzebne. Chodzi tylko o to, że zrobiliśmy badania, z których wynikało nam, że o ile 98 proc. osób w Polsce kojarzy mnie z projektu kandydowania na prezydenta, o tyle tylko 50 proc. kojarzy Polskę 2050 ze mną – tłumaczy Szymon Hołownia. Podkreśla, że on będzie występował w roli członka-założyciela a organizacją tego ciała zajmie się Michał Kobosko. - Ja jestem liderem całego ruchu, w którym są i strategie i stowarzyszenie i partia polityczna. Pospinanie tego wszystkiego nie jest prostą rzeczą – mówi gość Beaty Lubeckiej. Ile potrwa zarejestrowanie partii? - Zakładamy, że może potrwać parę miesięcy, nawet do roku. Nie tylko dlatego, że sąd będzie próbował się czegoś doszukać tylko dlatego też, że jest covid – komentuje Gość Radia ZET.

"Na ślinę i sznurek"

Szymona Hołownia uważa, że rządzący nie radzą sobie w walce z pandemią. - Robią to na ślinę i sznurek, biegają jak kurczak bez głowy 2 tygodnie za wirusem, próbując łatać wszystko, co się da – ocenia lider Polski 2050.

- My nie przesądzamy, że wybory z całą pewnością będą na wiosnę czy we wrześniu, ale musimy być gotowi na wszystkie rozwiązania. Moim zdaniem prawdopodobieństwo wcześniejszych wyborów jest wyższe niż jeszcze kilka czy kilkanaście tygodni temu – mówi Gość Radia ZET Szymon Hołownia. Zdaniem lidera Polski 2050, od przełomu sierpnia i września trwa kryzys w Zjednoczonej Prawicy, który jeszcze pogłębił Jarosław Kaczyński „odpalając za dużo frontów na raz”. - Coraz więcej posłów PiS i ZP będzie widziało, że nie ma już tego geniusza strategii, który na 5 ruchów do przodu wszystko ogarnia i za którym można iść w ciemno. Zaczną szukać sobie dróg wyjścia, zaczną się buntować – uważa Hołownia. Gość Beaty Lubeckiej ocenia, że niezadowoleni z koalicji rządzącej mogą stworzyć koło poselskie, bez którego Zjednoczona Prawica nie będzie miała większości. - A może Jarosław Gowin zacznie testować rozwiązanie: zrobimy rząd techniczny z poparciem części opozycji? - komentuje Szymon Hołownia.

Koło poselskie? "Mam nadzieję, że przed świętami". Transfery? "To nie piekarnia"

- To nie idzie opornie, ale to nie jest piekarnia. My nie musimy się spieszyć z wydaniem ciepłego pieczywa na ladę – mówi Gość Radia ZET Szymon Hołownia, pytany w internetowej części programu o sejmowe transfery do Polski 2050. - Rozmawiamy z wieloma parlamentarzystami, ale żadne z tych rozmów nie zakończyły się jeszcze decyzjami – komentuje.

Kiedy koło poselskie? - Mam nadzieję, że przed świętami – odpowiada Hołownia i dodaje, że jest „dopalony” przez Jana Krzysztofa Ardanowskiego. – Jeżeli on założy koło przede mną, to będzie to ciężki orzech emocjonalny czy ambicjonalny do zgryzienia. Musimy go wyprzedzić – mówi Gość Radia ZET.

Pytany przez słuchacza o to, z czego żyje, Hołownia mówi o kilku źródłach dochodów. - Jednym z nich są tantiemy z książek, których napisałem w życiu 20. Dziękować Bogu, cieszę się dość dobrą sprzedawalnością jako autor. Piszę teraz książkę o kampanii. W fundacji Polska Od Nowa zarabiam 5 100 złotych. Zdarza mi się też być zapraszanym na różnego typu wykłady, odczyty i prelekcje – wylicza.

Dopytywany o partię, gość Beaty Lubeckiej nie wyklucza, że weźmie na nią kredyt.

"Jezus Chrystus był kontrowersyjny, ale przynajmniej umiał w relacje z ludźmi"

 - My mamy w polityce w Polsce taką chorobę, że stwierdzamy fakt, piszemy receptę, później wieszamy ją na drzewie i adorujemy. Dyskutujemy, kłócimy się. Trzeba wykupić receptę i wziąć leki. Trzeba zrobić rozdział Kościoła od państwa – ocenia Szymon Hołownia w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem „Kościół musi pokazywać, że jest absolutnym specjalistą w nadziei a nie nakręcaniu lęków”. - Dopóki się to nie zmieni, to nic się nie zmieni. Oczywiście oni będą się powoływać na Jezusa Chrystusa, który był kontrowersyjny, ale przynajmniej umiał w relacje z ludźmi – komentuje lider Polski 2050. Zdaniem Hołowni, nie było jeszcze tak masowego i głośnego wypowiedzenia posłuszeństwa Kościołowi w Polsce.

"Olbrzymi ciężar psychiczny..."

Pytany o obostrzenia wprowadzane przez rząd w dobie pandemii, Szymon Hołownia odpowiada: - Ja nie mówię, że teraz należy zamykać kościoły, bo jest olbrzymi ciężar psychiczny i dla niektórych duchowy tego, co dziś przeżywamy – samotność społeczna… . - Ale dlaczego w takim samym trybie nie zostawić otwartych instytucji kultury? – dodaje Gość Radia ZET.

 

RADIOZET/MA