Zamknij

Szef SLD chwali rząd: Przewidział sytuację, że szczepionek będzie mniej...

25.01.2021 05:55

- Zacznę od pochwały - rząd przewidział sytuację, że szczepionek będzie mniej. Zostawił zapas na drugie szczepienie i mam do tego pozytywny stosunek, to było roztropne, ale rozum stanął w połowie… - mówi Gość Radia ZET, wicemarszałek Sejmu z Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

- Rząd powinien również wymyślić, że jeśli fabryka nie przywiezie wszystkich szczepionek, to można było szczepić rocznikami – dodaje szef SLD. Czarzasty podkreśla, że ma bardzo krytyczne podejście do rządu, jego organizacji szczepień i walki z koronawirusem. - Chaos jest okrutny. Choć trzeba być obiektywnym i powiedzieć, że ten chaos nie dotyka tylko Polski – ocenia Gość Radia ZET.

"To świństwo, korupcja polityczna i zabezpieczanie własnego tyłka"

Na szczepienie trzeba będzie poczekać? - Nie zaszczepię się szybko, bo jak każdy uczciwy człowiek stoję w kolejce. Nawet, jeśli miałbym możliwość – a jakbym jej poszukał, to bym znalazł – to bym się poza kolejką nie zaszczepił – podkreśla Włodzimierz Czarzasty. Pytany o szczepienie prokuratorów, polityk ocenia, że jest to „element obrzydliwości”. - Pchanie grup uprzywilejowanych tylko dlatego, że jest się fajnym i ważnym ministrem to jest po prostu świństwo – uważa szef SLD. Dodaje, że jest to w wykonaniu ministra sprawiedliwości „korupcja polityczna i zabezpieczanie własnego tyłka”. - Ale po tym rządzie nie spodziewam się niczego lepszego – komentuje Czarzasty. - Ziobro mówi do swoich prokuratorów: jak będziecie lojalni, to nie dość, że nie będę was przenosił 300 km z roboty do roboty, to jeszcze załatwię wam szczepienia. To samo można powiedzieć policjantom: jak obsikacie posłankę gazem pieprzowym, to nie dość, że was obronimy, to jeszcze was wcześniej szczepimy – mówi Gość Radia ZET.

Włodzimierz Czarzasty o zarządzie SLD i zakażeniach: Nie mamy sobie nic do zarzucenia ws. organizacji. Żyć trzeba

- Nie jest to miła choroba. Nie mam tych najgorszych objawów – wysokiej temperatury, kaszlu, nie rzuciło się jeszcze na płuca, ale nie miałem węchu, smaku i generalnie jest to strasznie męczące – mówi Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty, pytany o to, jak przechodzi koronawirusa. - Iskierka nadziei jest taka, że za 4 dni będę miał to już za sobą i będę mógł pomagać ludziom – dodaje wicemarszałek Sejmu.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy rozsądnym było spotykanie się zarządu SLD, na którym prawdopodobnie zaraziło się kilku działaczy partii, szef Sojuszu odpowiada, że ws. organizacji nikt nie ma sobie nic do zarzucenia. - Kiedy zwoływaliśmy zarząd były spełnione wszystkie rzeczy – sala na 300 osób a było 20. Wszystko zostało zrobione tak, jak powinno – zaznacza Czarzasty. - Nie dam się wprowadzić w to, że poprzez jedno spotkanie jest wiele chorych – dodaje. Wicemarszałek Sejmu i szef SLD tłumaczy, że codziennie jest w Sejmie, spotyka się z setkami ludzi, codziennie jest w siedzibie partii, bo „żyć trzeba”.  Dopytywany o to, jak się czują koleżanki i koledzy partyjni, Gość Radia ZET ocenia, że „nie ma takiej sytuacji, żeby ktoś był bardzo mocno zagrożony”.

- Od kilku miesięcy prowadzone są rozmowy między Lewicą, PSL, PO nt. tego, co nas łączy. Mamy bardzo zaangażowane rozmowy. Dlaczego nie robimy co tydzień konferencji? Trzeba powiedzieć „zrobiłem doktorat” a nie „robię doktorat” – mówi Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty, pytany w internetowej części programu o zjednoczenie opozycji. - Spotykamy się z Władkiem Kosiniakiem i Borysem co pewien czas. Trzeba usiąść, bardzo dokładnie opisać to, co zrobimy, kiedy przejmiemy władzę ws. praworządności, KRS, sądownictwa, TK, UE, ws. mediów publicznych, służby zdrowia – dodaje szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wspólny blok w wyborach parlamentarnych? - Myślę, że przed wyborami trzeba będzie podjąć taką decyzję – komentuje Czarzasty. Jego zdaniem, jeżeli będzie 100 okręgów wyborczych, będą 3, 4, 5-mandatowe, to wspólna lista będzie konieczna.

- Klub przeprosił i temat uważam za zamknięty. Z tego, co wiem, dostanie jeszcze jakąś karę od prezydium klubu – mówi w Radiu ZET Włodzimierz Czarzasty. Chodzi o posłankę Lewicy i jej komentarz dot. masakry chrześcijan w Etiopii. "A po co kościół katolicki się tam pakował? Dlaczego nie uszanował miejscowych wierzeń?" – napisała Małgorzata Prokop-Paczkowska. - Nie popieram, ale jeżeli jest pani odpowiedzialna za 50 tys. ludzi, to zawsze zdarzy się jakiś błąd. Problem, kiedy ktoś na błąd nie zareaguje – ocenia szef SLD. Gość Radia ZET podkreśla, że nie zostanie ona wykluczona z klubu.

"Żukowska nie musiała pożegnać się z funkcją"

Pytany przez słuchaczy o nowego rzecznika SLD i klubu parlamentarnego, Czarzasty komentuje, że „będzie, jak przyjdzie na to czas”. - Jak wyzdrowieję. To ja muszę prowadzić rozmowy a trudno to robić, zapraszając do domu potencjalnych kandydatów – dodaje. Dlaczego Anna Maria Żukowska zrezygnowała? - Nie musiała się pożegnać z tą funkcją. Miała wybór – albo zostać rzeczniczką albo zrezygnować z funkcji posła. Po roku funkcjonowania doszliśmy do wniosku, że lepiej, jak rzecznikiem nie będzie poseł albo posłanka – tłumaczy Włodzimierz Czarzasty.

- Spójność i jedność klubu – to jest moje zadanie. Mój psi obowiązek – mówi szef SLD i zaznacza, że musi to „dowieźć” do kongresu zjednoczeniowego z Wiosną i przyszłych wyborów. - A w wyborach muszę, razem ze swoimi przyjaciółmi, dowieźć taki wynik, żeby współrządzić  - zapowiada Czarzasty.

"Eutanazja - może trzeba na ten temat rozpocząć dyskusję"

- Ws. Polaka z Wielkiej Brytanii powinna decydować rodzina. Jeżeli rodzina chce, żeby rząd interweniował, to rząd powinien. Jeśli nie, to nie powinien. Jeśli ktoś ma żonę i dzieci, z którymi był bez przerwy a mamy i siostry nie widział 4 lata, to kto ma decydować? – komentuje polityk Lewicy. Jego zdaniem generalnie „jest kwestia eutanazji i podejścia do tego zjawiska w Polsce”. - To temat, który jest nieobecny w domenie politycznej. Może trzeba na ten temat rozpocząć dyskusję – ocenia Czarzasty.

RADIOZET/MA